Zamknij

Rosjanin wyrzucony z F1 zakłada fundację. Nie uwierzycie, komu chce pomagać

09.03.2022 17:27
Nikita Mazepin zakłada fundację dla wykluczonych sportowców
fot. Nikita Mazepin/Instagram

Nikita Mazepin, syn miliardera i przyjaciela Władimira Putina Dmitrija Mazepina, po utracie kontraktu w Formule 1 zakłada fundację o nazwie "We Compete As One", która będzie pomagać... wykluczonym i pozbawionym marzeń sportowcom.

Rosyjscy i częściowo białoruscy sportowcy zostali wykluczeni z międzynarodowej rywalizacji przez większość organizacji i federacji. Międzynarodowy Komitet Olimpijski rekomendował dopuszczenie ich do zmagań bez możliwości używania barw narodowych, hymnu i flagi, jednak konsekwencje rozpoczętej przez Władimira Putina wojny w Ukrainie okazały się bardziej dotkliwe dla zawodników. FIFA, UEFA (obie piłka nożna), FIS (m.in. skoki i biegi narciarskie), ISU (m.in. łyżwiarstwo szybkie i figurowe), IBU (biathlon), World Athletics (lekkoatletyka), FIVB, CEV (obie siatkówka) i wiele innych zawiesiło Rosję w prawach członka. FIA (sporty motorowe), a także m.in. WTA, ATP i ITF (wszystkie tenis) poszły za radą MKOl-u i pod wyżej wymienionymi warunkami dopuściły sportowców z tego kraju do rywalizacji.

I tu do akcji weszły poszczególne zespoły i organizatorzy zawodów. Brytyjczycy zapowiedzieli, że nie wpuszczą do kraju Nikity Mazepina, jedynego Rosjanina w Formule 1 i zakażą mu startu na legendarnym torze Silverstone. Kolejny "cios" 23-latek otrzymał od swojego teamu - amerykański Haas rozwiązał z nim kontrakt ze skutkiem natychmiastowym.

Nikita Mazepin stracił kontrakt z Haasem

"Nie spodziewałem się, że Haas zerwie umowę ze mną. Nie przewidziałem, że to nadchodzi. To była dla mnie bardzo bolesna i nieoczekiwana sytuacja. Czuję, że powinienem był mieć więcej wsparcia, ponieważ nie było żadnego prawnego powodu, aby zespół rozwiązał moją umowę" - przyznał.

Nikita Mazepin zakłada fundację

Mazepin chciał zgodzić się na warunki stawiane przez FIA, ale Haas nie zamierzał współpracować z rodakiem Władimira Putina i synem przyjaciela Federacji Rosyjskiej Dmitrija Mazepina. Rosjanin w oświadczeniu przekazał, że jest rozczarowany, ale nie zająknął się o wojnie i nie skrytykował inwazji na Ukrainę. W środę poinformował, że zakłada fundację, która będzie wspierać wykluczonych sportowców.

"Fundacja przeznaczy środki dla tych sportowców, którzy spędzili całe życie, przygotowując się do igrzysk olimpijskich, paraolimpijskich lub innych najważniejszych wydarzeń, tylko po to, aby przekonać się, że zabroniono im startów w zawodach i zostali ukarani zbiorowo tylko z powodu posiadanych paszportów" – powiedział na opublikowanym nagraniu

Z tego komunikatu jasno wynika, że to jego reakcja na utracenie kontraktu w Formule 1. Zapowiedział jednak, iż fundacja planuje pomóc sportowcom "ze wszystkich stref konfliktu".

RadioZET.pl/PAP, bia, cegl