Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Niki Lauda: Największy twardziel w F1. Był w pułapce i płonął żywcem [WIDEO]

21.05.2019 11:11
sport

Niki Lauda kilka razy wymykał się śmierci. Austriak zapisał się w historii Formuły 1 jako jeden z największych twardzieli, zwłaszcza po słynnym wypadku podczas Grand Prix Niemiec w 1976 roku.

Niki Lauda fot. kadr z wideo

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Niki Lauda trafił do Formuły 1 w 1972 roku, a trzy lata później zdobył pierwszy tytuł mistrza świata. 1 sierpnia 1976 roku walcząc o drugi tytuł mistrzowski, kierowca uległ groźnemu wypadkowi podczas Grand Prix Niemiec na bardzo niebezpiecznym obiekcie Nuerburgring. Prowadząc Ferrari, zawodnik wypadł z toru i uderzył w betonowy mur. Samochód odbił się od niego i wracając na trasę stanął w płomieniach. W międzyczasie w bolid uderzyły dwie kolejne maszyny. W trakcie uderzenia Lauda stracił kask.

Niki Lauda nie żyje. Formuła 1 straciła legendę

Natychmiast do akcji ratunkowej ruszyli ratownicy, a także inni kierowcy. Austriak przebywał w płonącym wraku 40 sekund. Po wyciągnięciu go z samochodu z ciężkimi poparzeniami głowy i płuc, kierowca trafił do szpitala, gdzie przez kilka dni walczono o jego życie. Na szczęście Lauda przeżył i już po siedmiu tygodniach wystartował w Grand Prix Włoch, w którym zaskoczył wszystkich i zajął czwarte miejsce.

Niki Lauda: Walka z chorobą

Niki Lauda ostatnio pełnił funkcję dyrektora w zespole Mercedesa. Jego problemy zdrowotne zaczęły się przed rokiem, gdy zachorował na ostre zapalenie płuc, które zakończyło się przeszczepem organu. W grudniu Lauda zaczął zmagać się z grypą, którą wyleczył na początku br.

Niki Lauda zmarł w wieku 70 lat. Był trzykrotnym mistrzem świata F1.

RadioZET.pl/MW

Oceń