Syn Michaela Schumachera coraz bliżej F1. 19-latek opcją dla Alfa Romeo

Krzysztof Sobczak
27.02.2019 13:33
Mick Schumacher może pojechać w testach F1 w Bahrajnie
fot. Twitter/Mick Schumacher

Mick Schumacher w kwietniu w Bahrajnie może zadebiutować w testach Formuły 1 w barwach teamu Alfa Romeo - poinformowano na oficjalnej stronie "królowej sportów motorowych". 19-letni niemiecki kierowca to syn siedmiokrotnego mistrza świata Michaela Schumachera.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Mick Schumacher w styczniu podpisał kontrakt z Ferrari Driver Academy (FDA), w której szkolą się młodzi kierowcy. Niemiec to aktualny mistrz Europy Formuły 3, a w sezonie 2019 rywalizować będzie w Formule 2.

Zobacz także

Podczas każdego sezonu F1 odbywają się dwie edycje dwudniowych testów, które mają miejsce w Bahrajnie i Hiszpanii tuż po odbywających się na tamtejszych torach Grand Prix. Zasada jest taka, że muszą w nich brać udział młodzi zawodnicy - tacy, którzy wcześniej brali udział maksymalnie w dwóch GP.

Większość teamów prawdopodobnie wystawi swoich kierowców testowych, ale w Alfa Romeo (dawny Sauber) rolę tę pełni 28-letni Szwed Marcus Ericsson, który ma na koncie 97 występów w GP. Dlatego rozważane są różne warianty, a jednym z nich jest wystawienie Schumachera. Zespół ten bowiem blisko współpracuje z Ferrari.

- Mamy skróconą listę kandydatów i Mick się na niej znajduje. Jest kierowcą F2 i spełnia kryteria, które sprawiają, że wybór jest dość ograniczony. Nie podjęliśmy jednak jeszcze decyzji - powiedział szef Alfa Romeo Fred Vasseur.

Wypadek Michaela Schumachera

W niedzielę 29 grudnia 2013 roku, kilka dni przed swoimi 45. urodzinami, Michael Schumacher podczas jazdy na nartach we francuskim Meribel uderzył głową o skałę. Natychmiast został przewieziony do szpitala w Grenoble, gdzie lekarze określili jego stan jako krytyczny. Stwierdzono poważny uraz mózgu, po operacji został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.

Po kilku tygodniach został przewieziony do kliniki uniwersyteckiej w Lozannie, gdzie został wybudzony. Opuścił ją we wrześniu 2014 i od tego czasu jest pod opieką lekarzy w swojej posiadłości w Gland.

W mediach pojawiają się informacje o ogromnych kosztach leczenia i rehabilitacji słynnego kierowcy. Według ostatnich doniesień medialnych tygodniowo jego rodzina wydaje z tego tytułu ok. 60 tys. euro. Aby zdobyć środki finansowe, rodzina - jak piszą media - wyprzedaje majątek. Te informacje dementowała menedżerka i rzeczniczka prasowa zawodnika Sabine Kehm, która kieruje teraz również karierą Schumachera juniora.

RadioZET.pl/PAP/KS