Zamknij

Hamilton: "FIA chce mnie przystopować, aby walka o tytuł trwała do końca"

29.09.2020 10:39
Lewis Hamilton
fot. PAP/EPA

Lewis Hamilton wyznał w poniedziałek, że jego zdaniem kara nałożona na niego podczas GP Rosji za dwa próbne starty wykonane w niedozwolonym miejscu była "niedorzeczna". Na obecnego lidera klasyfikacji generalnej Formuły 1 nałożono bowiem karę w wysokości 10 sekund.

- Karząc mnie w Soczi za przewinienie, którego się wcale nie dopuściłem, FIA chce mnie przystopować, aby walka o tytuł trwała do końca sezonu. Uważam, że kara dziesięciu sekund była niedorzeczna - powiedział lider klasyfikacji generalnej F1 Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa.

W niedzielę w Soczi Hamilton wykonywał próbne starty. Uczynił to po konsultacjach z zespołem, choć jak się okazało w niedozwolonym miejscu. Za to przewinienie mistrz świata dostał łącznie dziesięć sekund kary - po pięć za każde. Ostatecznie wyścig ukończył na trzeciej pozycji. Początkowo otrzymał także 2 pkt karne, ale później sędziowie je anulowali, gdy zespół udowodnił, że winę ponosi inżynier wyścigowy zawodnika, który pozwolił mu na starty próbne tam, gdzie było to zabronione.

Zobacz także

Lewis Hamilton: "FIA chce mnie przystopować, aby walka o tytuł trwała do końca"

Zamiast kary 2 pkt dla Hamiltona, zespół Mercedesa ukarano grzywną w wysokości 25 tysięcy euro.

- Decyzja FIA o ukaraniu mnie jest zupełnie niezrozumiała, gdyż nic złego nie zrobiłem. Nie sądzę jednak, żeby to była akcja skierowana bezpośrednio przeciwko mnie. Każdy, kto dominuje w zawodach, może się z tym spotkać. Mój samochód jest o wiele częściej i dokładniej kontrolowany niż sprzęt innych kierowców - dodał Brytyjczyk.

Jak zauważył, FIA być może chodzi o to, aby rywalizacja była bardziej ekscytująca dla fanów.

- Nie wiem czy tak jest rzeczywiście, ale ja właśnie tak się czuję. Nie narzekam, jest OK, jak widać zasada "bij mistrza" obowiązuje także u nas - wyjaśnił.

Hamilton, który w niedzielę w Soczi zajął trzecie miejsce, musi teraz poczekać przynajmniej do 11 października - do rywalizacji o GP Niemiec - aby wyrównać rekord liczby zwycięskich wyścigów. Brytyjczyk triumfował dotychczas 90 razy i ma o jedną wygraną mniej od Niemca Michaela Schumachera.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP