Kubica i Orlen coraz bliżej Haasa. Szef teamu F1 był we wtorek w Warszawie

16.10.2019 23:26
Robert Kubica
fot. HZ/Pixathlon/REPORTER/East News

Robert Kubica coraz bliżej kontraktu z Haasem. Szef amerykańskiego teamu Formuły 1, Gunther Steiner, spotkał się we wtorek w Warszawie z przedstawicielami PKN Orlen, by uzgodnić warunki umowy pomiędzy stronami, wedle założeń których polski gigant paliwowy zostałby sponsorem tytularnym, zaś Polak kierowcą rezerwowym zespołu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

O goszczeniu w Warszawie i prowadzeniu rozmów z przedstawicielami Orlenu przez szefa zespołu Haasa, Gunthera Steinera, poinformowano w jednym z materiałów wyemitowanych w środę przez TVP Sport. Owe negocjacje Włocha z polskim gigantem paliwowym to ciąg dalszy starań obu stron o zostanie Orlenu sponsorem tytularnym teamu F1.

Kubica coraz bliżej Haasa. Gunther Steiner był we wtorek w Warszawie

- Nie ma dnia, żebyśmy się nie widzieli, nie dzwonili do siebie albo nie korespondowali z przedstawicielami kilku zespołów F1 - powiedział w TVP Sport Adam Burak, dyrektor Orlenu do spraw komunikacji.

Co prawda Burak nie wymienił nazw zespołów zainteresowanych współpracą z Orlenem i Robertem Kubicą, ale od września wiadomo już, że starania o sponsoring i angaż Polaka czynią Haas, Racing Point i McLaren. Jak donosi TVP Sport, to właśnie amerykański team ma być najbliżej urzeczywistnienia swojego celu.

- Rzecznik prasowy nie może powiedzieć wszystkiego, ale jak taka osoba jak Steiner przyjeżdża, to już nie rozmawiać o tym, czy ten Kubica w ogóle ma sens, tylko w jakiej roli on mógłby być w Haasie zatrudniony - stwierdził dziennikarz TVP, Sebastian Parfjanowicz.

Steiner nie kryje swojego zainteresowania Kubicą. Włoch już kilkukrotnie wspominał, że chętnie zobaczyłby polskiego kierowcę w swoim zespole już w 2020 roku, jednak byłby w stanie zaoferować 34-latkowi jedynie występy w kilku sesjach treningowych oraz pracę w symulatorze F1. 

Takie rozwiązanie mogłoby być jednakże  korzystne dla Polaka pod kątem przyszłości w Formule 1. Kontrakty pierwszych kierowców Haasa, Romaina Grosjeana i Kevina Magnussena, wygasają bowiem już po sezonie 2020. Do tego czasu krakowianin miałby szansę spróbować przekonać szefów amerykańskiego zespołu, by ci złożyli mu propozycję regularnej jazdy w F1 w roku 2021.

Nie wiemy jednak, co na to wszystko sam Kubica. Polak wspomniał już, że dla niego najważniejsze jest to, aby w 2020 regularnie ścigać się na torach. Możliwe zatem, że 34-letni kierowca odrzuci ofertę Haasa na rzecz startów chociażby we wspominanej już w mediach serii DTM.

RadioZET.pl/TVP Sport, sportowefakty.wp.pl