Zamknij

GP Eifel: Lewis Hamilton wyrównał kosmiczny rekord Schumachera

11.10.2020 15:56
Lewis Hamilton
fot. PAP/EPA

Lewis Hamilton wygrał w wyścigu o GP Eifel na Nuerburgringu. To było 91. trumf kierowcy Mercedesa, przez co Brytyjczyk wyrównał rekord Michaela Schumachera. Podium uzupełnili: Max Verstappen i Daniel Ricciardo.

Największym pechowcem niedzielnego wyścigu okazał zdobywca pole position Fin Valtteri Bottas z zespołu Mercedesa. Partner lidera cyklu dobrze wystartował, nie dał się nikomu wyprzedzić i wydawało się, że jeżeli nie będzie miał problemów w maszyną, powinien powalczyć o podium. Ale tym razem los nie był dla niego łaskawy - po kilku okrążeniach Fin zameldował swojemu inżynierowi wyścigowemu, że silnik traci moc.

Było to widać szczególnie na prostych, gdy Bottasa zaczęli wyprzedzać inni kierowcy, którzy dotychczas mogli o takiej sytuacji tylko pomarzyć. Zdalne próby naprawienia jednostki napędowej nie dały rezultatu, Fin zjechał do serwisu i zakończył udział.

Przed awarią silnika Mercedesa na torze ogłoszono wirtualną neutralizacją. Spowodowana została kolizją Kimiego Raikkonena z Alfy Romeo z Georgem Russellem z Williamsa. Fin zaczął zbyt późno hamować i uderzył w tył bolidu rywala. Samochód Brytyjczyka podfrunął w powietrze, gdy "wylądował" okazało się, że została w nim przebita opona.

GP Eifel: Zwycięstwo Hamiltona, Brytyjczyk wyrównał rekord Schumachera

Russell zjechał na zmianę opon do pit stopu, a Raikkonen dostał 10 sekund karnych, co mu się zdecydowanie nie podobało.

Do drugiego "starcia" doszło między Tajem Alexandrem Albonem z Red Bulla i Rosjaninem Daniiłem Kwiatem z Alpha Tauri. Albon uderzył w bolid Kwiata, w którym odpadło przednie skrzydło. Taj dostał za to pięć sekund karnych, ale kary nie zrealizował, bo zjechał do serwisu i zakończył jazdę. Rosjanin dojechał do mety jako ostatni.

Trzecia neutralizacja miała miejsce po tym, gdy awarii uległ bolid Brytyjczyka Lando Norrisa z McLarena. Na torze pojawił się safety car, który mocno zdenerwowało Hamiltona. Wcześniej lider mistrzostw świata miał już ponad osiem sekund przewagi nad Verstappenem, po neutralizacji już jej nie było, a Brytyjczyk musiał uważać, aby nie dać się zaskoczyć młodemu Holendrowi.

Po zakończeniu neutralizacji Hamilton nie dał się jednak nikomu wyprzedzić, pewnie wygrał 91. wyścig GP w karierze. Za jego plecami do mety dojechał Verstappen, a trzeci był Ricciardo. Australijczyk obronił trzecią pozycję przed atakami Meksykanina Sergio Pereza (Racing Point) i zapewnił zespołowi Renault pierwsze miejsce na podium od powrotu francuskiej ekipy w 2016 roku do F1.

RadioZET.pl/PAP