Zamknij

Dietrich Mateschitz nie żyje. Twórca potęgi Red Bulla zmarł w wieku 78 lat

23.10.2022 14:40

Dietrich Mateschitz, właściciel teamu Formuły 1 Red Bull Racing, nie żyje. Najbogatszy Austriak zmarł w sobotę po krótkiej chorobie w wieku 78 lat. W mediach społecznościowych pożegnał go m.in. Adam Małysz.

Dietrich Mateschitz
fot. via www.imago-images.de/Imago Sport and News/East News

Dietrich Mateschitz urodził się 20 maja 1944 roku w Sankt Marein w Austrii. Po ukończeniu studiów z zakresu zarządzania biznesem na Uniwersytecie Wiedeńskim początkowo pracował m.in. dla Jacobs Kaffee - podaje austriacka agencja APA.

W czasie podróży służbowej dowiedział się o azjatyckim napoju energetycznym "Krating Daeng", po angielsku "Red Bull". Zdecydował się zakupić jego licencję i w połowie lat osiemdziesiątych założył firmę produkującą legendarny napój. Red Bull zastosował następnie wyjątkowo ofensywną strategię marketingową, która obejmowała sponsoring w sektorze sportowym - przypomnia APA. Początkowo skupiano się na sportach ekstremalnych, ale sukcesywnie punkt ciężkości przeniósł się na sporty masowe - klub piłki nożnej Red Bull Salzburg, drużyny hokejowe i uczestnictwo w Formule 1.

Dietrich Mateschitz - przyczyna śmierci

Dziennikarz "Blicka" Roger Benoit zdradził, że Dietrich Mateschitz od dłuższego czasu zmagał się z rakiem trzustki. O chorobie spekulowano już wcześniej, gdyż właściciel RBR zaczął opuszczać kolejne rundy mistrzostw świata Formuły 1.

Adam Małysz żegna Dietricha Mateschitza

Do śmierci Mateschitza odniósł się m.in. Adam Małysz. Legendarny polski skoczek, a obecnie prezes Polskiego Związku Narciarskiego, przez lata skakał z kaskiem z logiem Red Bulla.

"Będąc pod skrzydłami Red Bulla, miałem okazję wielokrotnie spotkać się z nim. Dietrich Mateschitz był bardzo inteligentnym człowiekiem, o wielkim sercu!" - napisał "Orzeł z Wisły".

Dyrektor Red Bull Racing Christian Horner, komentując wiadomość o śmierci Mateschitza, powiedział: "Tak wielu z nas musi być mu wdzięcznym za możliwości, które zapewnił, wizję, którą miał, siłę charakteru i za to, że nigdy nie bał się podążać i realizować swoje marzenia".

RadioZET.pl/PAP