Zamknij

Absurdalne teorie byłego szefa F1. "Jeśli Ukraina chce, może zakończyć wojnę"

30.06.2022 11:44

Bernie Ecclestone, były szef Formuły 1, w rozmowie z Good Morning Britain stwierdził, że Władimir Putin to wielki człowiek, Rosjanie nie powinni być wykluczani z zawodów sportowych, a Ukraina mogła skończyć wojnę, gdyby chciała. Obecne władze F1 natychmiast odcięły się od absurdalnych teorii działacza.

Bzdurne teorie Berniego Ecclestone'a. "Jeśli Ukraina chce, może zakończyć wojnę"
fot. HOCH ZWEI via www.imago-images.de/Imago Sport and News/East News

Ecclestone, który jest znany z sympatii do Rosji i Władimira Putina wypowiedział się na temat wojny na Ukrainie i podejścia międzynarodowych federacji do zawodników z Rosji. Były szef F1 pomimo horroru, który dzieje się za naszą wschodnią granicą broni prezydenta. - Przyjąłbym za niego kulkę, to osoba pierwszej klasy. To, co robi, jest według niego słuszne, robi to dla Rosji. Niestety, jak większość z nas, biznesmenów, popełnia też błędy – stwierdził Brytyjczyk.

Ecclestone dodał też, że według niego wojnę może zakończyć tylko prezydent Wołodymyr Zełenski. - Kiedy popełniamy błędy, naszym zadaniem jest poprawić się. Gdyby do tej sprawy (wojny) podchodzono właściwie… Jest jeden człowiek na Ukrainie, która może to zakończyć. On był aktorem komediowym. Gdyby pomyślał, porozmawiałby z panem Putinem, który jest wrażliwy i na pewno by go wysłuchał – uważa były szef F1.

To nie pierwsza tak absurdalna wypowiedź Ecclestone’a, który wcześniej stwierdził m.in., że ceni silnych przywódców, jak np. Adolfa Hitlera. „On potrafił doprowadzać sprawy do końca. Demokracja nie działa” – powiedział były szef F1. Brytyjczyk niedawno był też aresztowany w Brazylii za nielegalne posiadanie broni.

F1 komentuje wypowiedź Ecclestone’a

Teorie byłego szefa F1 zostały skrytykowane przez obecne władze Formuły 1. „Są to jego prywatne opinie. Pozostają one w przeciwieństwie do wartości, które chcemy przekazywać przez nasz sport”.

Formuła 1 zareagowała wojnę na Ukrainie wykluczając Rosjan z wyścigów, a także odbierając Rosji miejsca w kalendarzu F1. Wypowiedziano nawet kontrakt na transmisje telewizyjne z wyścigów. 

RadioZET.pl/PAB