Zamknij

Atak rakietowy podczas treningu F1. Kibice zobaczyli kłęby dymu

Maciej Walasek
25.03.2022 19:38
wybuch zbiorników ropy w Jeddah
fot. SplashNews.com/East News, ANDREJ ISAKOVIC/AFP/East News

Bojownicy Huti ostrzelali zbiorniki w Arabii Saudyjskiej w Jeddah. W czasie ataku zaledwie kilkanaście kilometrów od miejsca zdarzenia trwał trening Formuły 1.

Formuła 1 podczas tego weekendu debiutuje w Arabii Saudyjskiej na torze w Dżuddzie. W piątek najlepsi kierowcy świata mieli okazję sprawdzić się w treningach. Z pewnością kibice długo nie będą mogli zapomnieć o piątkowych wydarzeniach, jednak nie chodzi o wyczyny zawodników.

W pewnym momencie fani zgromadzeni na trybunach dostrzegli w oddali czarny, gęsty dym. Okazało się, że kilkanaście kilometrów od toru doszło do ataku rakietowego. Bojownicy Huti ostrzelali skład ropy naftowej koncernu Aramco. Zarząd firmy jeszcze nie potwierdził informacji o ataku. Jak donosi Associated Press, ostrzelany został ten sam skład paliwa, który był już wcześniej atakowany przez Huti.

Atak rakietowy w czasie treningu F1. Kibice zobaczyli kłęby dymu [WIDEO]

Międzynarodowa koalicja krajów, której przewodzi Arabia Saudyjska, od 2015 roku walczy w Jemenie ze wspieranymi przez Iran Huti pod hasłem przywrócenia jurysdykcji legalnych władz na całym terytorium Jemenu. W skład koalicji, w której dominują sunnici, wchodzi: Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Jordania, Katar, Kuwejt, Maroko, Senegal, Sudan i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Mimo sytuacji władze Formuły 1 nie przerwały sesji treningowej, która została dokończona. W niej najszybszy okazał się kierowca Ferrari Charles Leclerc. Monakijczyk był o zaledwie 0,1 sekundy lepszy od Maxa Verstappena. Trzeci czas zanotował Valtteri Bottas.

RadioZET.pl/PAP