Szarapowa: Karierę zakończę na własnych warunkach

29.03.2017 17:18

- Chcę zakończyć sportowy rozdział w moim życiu na własnych zasadach - przyznała Maria Szarapowa, która za niespełna miesiąc rozegra pierwszy mecz po wpadce dopingowej. Rosjanka wystartuje w turnieju w Stuttgarcie.

Maria Szarapowa

fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Zagłosuj

Czy Maria Szarapowa wróci do TOP 10 rankingu WTA?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Masza" nie grała w tenisa od stycznia 2016 roku. Testy antydopingowe przeprowadzone po półfinale Australian Open wykazały w jej organizmie meldonium, który na początku tamtego roku trafił na listę środków zakazanych. Początkowo była liderka rankingu WTA została zdyskwalifikowana na dwa lata, ale po apelacji kara została skrócona do 15 miesięcy. Pierwszy mecz po przerwie rozegra 26 kwietnia w Stuttgarcie. Rosjanka wystartuje z "dziką kartą".

- Wiem, że nadal moje ciało i umysł są w stanie zmotywować się do najwyższego wysiłku. Będę najlepszą wersją siebie na korcie - oceniła Szarapowa na konferencji w Mission Hills.

Po dyskwalifikacji część ekspertów przewidywała, że Rosjanka nie wróci już do gry w tenisa. Ta jednak podjęła walkę uznając, że tak piękna kariera nie może skończyć się w tak niesportowy sposób.

- Chociaż jestem na tym etapie kariery, że bliżej mi do końca niż początku, to chcę zakończyć sportowy rozdział w moim życiu na własnych zasadach. Dlatego walczyłam do końca, żeby prawda wyszła na jaw - dodała "Masza", która na tydzień przed swoim powrotem skończy 30 lat.

Rywalki podzielone

Władze cyklu WTA i organizatorzy poszczególnych turniejów robią wszystko, by ułatwić jednej z największych gwiazd tenisa szybki powrót do czołówki. Rosjanka otrzymała "dzikie karty" na zawody w Stuttgarcie, Rzymie i Madrycie, a niewykluczone, że podobnie postąpią organizatorzy wielkoszlemowego French Open. Taki obrót spraw nie podoba się niektórym zawodniczkom.

Przeciwko faworyzowaniu dopingowiczki są m.in. Dominika Cibulkova, Angelique Kerber, Caroline Wozniacki, a nawet jej rodaczka Swietłana Kuzniecowa. Agnieszka Radwańska nie wypowiedziała się na ten temat - oceniła jedynie, że powrót Rosjanki i konieczność gry od pierwszych rund będą problemem dla wszystkich jej rywalek.

Rosjanki, a także organizatorów zmagań, bronią m.in. Venus Williams i Karolina Pliskova.

Maria Szarapowa jest byłą liderką rankingu WTA. Na swoim koncie ma pięć tytułów wielkoszlemowych, a pierwszy z nich zdobyła mając zaledwie 17 lat (Wimbledon 2004). Jest też wicemistrzynią olimpijską z Londynu.

RadioZET.pl/CNN/TVP Sport/KS