Piękne słowa Stocha po medalu Żyły: "Brawo chłopie!"

03.03.2017 16:18

- Mnie jeszcze przed rozpoczęciem Mistrzostw „zawieszono” na szyi wszystkie medale, Piotrka skreślono po skoczni normalnej - tak Kamil Stoch pogratulował brązowego medalu mistrzostw świata w Lahti Piotrowi Żyle. W czwartek "Wewiór" osiągnął największy sukces w karierze.

Kamil Stoch i Piotr Żyła

fot. Facebook/Kamil Stoch

Zagłosuj

Czy Polacy zdobędą złoty medal MŚ w konkursie drużynowym?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Nie wiem, jak to się stało. Nic nie wiem - powtarzał jak mantrę Żyła, który bardzo długo dochodził do siebie po czwartkowych zmaganiach. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner przyznał nawet, że nie jest pewny, czy 30-letni skoczek zdoła "przetrawić" ten sukces i zmobilizować się na sobotni konkurs drużynowy.

"Piotrka skreślono"

Po pierwszych, niezbyt udanych treningach na dużym obiekcie pojawiły się głosy, że Żyła może stracić miejsce w kadrze na rzecz Jana Ziobro. Wcześniej nie zachwycił też na normalnej skoczni, na której zajął dopiero 19. miejsce.

Po zawodach właśnie do tej sprawy odniósł się Stoch, który - zdaniem wielu fachowców - miał w Lahti zdobyć dwa medale, a trzeci dorzucić w drużynie.

- Kocham ten sport z jego nieprzewidywalnością i emocjami. Mnie jeszcze przed rozpoczęciem Mistrzostw „zawieszono” na szyi wszystkie medale, Piotrka skreślono po skoczni normalnej. Z całego serca gratuluję mu tego sukcesu, bo wiem, jak smakuje i jaką drogę musiał przejść, aby znaleźć się w tym miejscu swojej kariery. Brawo chłopie! - napisał dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi, publikując jednocześnie zdjęcie z Piotrem Żyłą sprzed kilku lat.

- Dziękuję moim kibicom, którzy kochają skoki tak jak ja, z każdym scenariuszem, jaki trzeba odegrać. Oby w sobotę kino zakończyło się happy endem. Damy z siebie wszystko! - zapowiedział Stoch.

Konkurs drużynowy odbędzie się 4 marca o godzinie 16:15. Polacy powinni walczyć o złoto z Niemcami, Austriakami i dość nieoczekiwanie z Norwegami.

RadioZET.pl/Facebook/KS