Raw Air 2017: Będzie dodatkowy konkurs? Szalony plan organizatorów

15.03.2017 10:21

Konkurs Raw Air 2017 w Lillehammer został odwołany z powodu zbyt silnego wiatru. Nie oznacza to jednak, że nie odbędzie się w innym terminie. Tego chcą organizatorzy, którzy nie zważają na fakt, że podczas całego cyklu skoczkowie narażeni są na ogromny wysiłek - skaczą przez 10 dni z rzędu.

Kamil Stoch, skoki narciarskie

fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Raw Air 2017 to cykl, na który składa się 16 skoków na skoczniach w czterech różnych miastach. Wszystko to w zaledwie 10 dni. Zawodnicy nie mają w tym czasie ani jednego wolnego dnia. Na przemian rywalizują w kwalifikacjach i konkursach - indywidualnych i drużynowych.

Jakby tego było mało, do dużej liczby skoków dochodzą długie podróże. W środę o godz. 6.30 polska kadra wyruszyła z Lillehamer do Trondheim. Do pokonania ma dystans 350 kilometrów. Z Trondheim przeniesie się potem do Vikersund. Te dwa miasta dzieli od siebie odległość ponad 500 km.

Organizatorzy zdają się nie zważać na zmęczenie zawodników i chcą dorzucić im jeszcze jeden konkurs. Wszystko to za sprawą odwołanych zawodów w Trondheim. Za wszelką cenę chcą, aby w końcowej klasyfikacji Raw Air 2017 liczonych było 16 skoków, tak jak zakładano na początku. Ich wstępny plan zakłada zorganizowanie dodatkowego konkursu w Vikersund w piątek. W tym samym mieście w sobotę odbyłyby się jeszcze zawody drużynowe, w niedzielę ostatni w całym cyklu konkurs indywidualny.

Opisany wyżej scenariusz nie został jeszcze zatwierdzony. Istnieje jednak duża szansa, że się sprawdzi. Dla kibiców to z pewnością dobra informacja. Gorzej z zawodnikami, którzy nie są przyzwyczajeni do takich maratonów.

RadioZET.pl/AN