Skoczek przesadził ze świętowaniem w Vikersund. Przywiozła go policja

20.03.2017 13:11

Bjoern Einar Romoeren w sobotę mocno świętował zwycięstwo Norwegów w drużynowym konkursie na skoczni w Vikersund. Następnego dnia, gdy jechał na konkurs indywidualny, do rutynowej kontroli zatrzymała go policja. Okazało się, że jest nietrzeźwy.

Bjoern Einar Rumoeren

fot. East News

Zagłosuj

Kto zdobędzie Kryształową Kulę?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Norweg karierę sportową zakończył w 2014 roku. W swoim dorobku ma m.in. 4 medale MŚ w lotach narciarskich. W przeszłości to właśnie do niego należał rekord świata w najdłuższym skoku - w Planicy uzyskał 239 metrów.

W sobotę jego rodacy wygrali konkurs drużynowy. Podczas tych zawodów padły dwa rekordy świata - najpierw Robert Johansson uzyskał 252 metry, a potem jego wynik poprawił Stefan Kraft, który skoczył 253,5 metra.

Emocje tak udzieliły się Romoerenowi, że po konkursie mocno zabalował. W niedzielę wsiadł w samochód i ruszył pod skocznię w Vikersund, aby obejrzeć konkurs indywidualny. Pech chciał, że zatrzymała go policja. Kontrola wykazała, że był nietrzeźwy. Romoeren stracił prawo jazdy. Jak sam przyznał jednak, policjanci go poznali i byli na tyle uprzejmi, że przywieźli go pod skocznię.

Konkurs niedzielny wygrał Kamil Stoch. Dzięki temu zmniejszył stratę w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata do Stefana Krafta do 31 punktów.

Zobacz MEMY po konkursie PŚ w Vikersund:

RadioZET.pl/AN