Raw Air 2017: Męczące podróże skoczków. Ponad 1000 km w 10 dni

15.03.2017 13:06

Raw Air 2017 w skokach narciarskich to dla zawodników prawdziwy maraton. Nie tylko liczba skoków daje się im jednak we znaki, ale też długie podróże. Rywalizacja 10 dni bez przerwy w czterech różnych miastach - łącznie ponad 1000 km trasy do przejechania.

Piotr Żyła

fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W środę po godz. 6.00 rano zawodnicy ruszyli autokarem z Lillehammer do Trondheim. Do pokonania mieli około 350 km. Wcześniej podróżowali z Oslo do Lillehammer, co wiązało się z przejechaniem odcinka prawie 200 km. Najgorsze jednak dopiero przed nimi. Już w piątek rywalizować będą w Vikersund. Odległość, jaka dzieli to miasto od Trondheim, wynosi około 500 km.

To oznacza, że w kilka dni skoczkowie pokonają łączną trasę o długości ponad 1000 km, a do tego dodać musimy też przylot do Norwegii i podróż powrotną. Przypomnijmy tez, że cały cykl Raw Air 2017 obejmuje skakanie przez 10 dni z rzędu - bez ani jednej doby odpoczynku - nawet w dniu, kiedy zawodnicy przemieszczają się z miasta do miasta.

Do Trondheim skoczkowie ruszyli po godz. 6.00. Na miejscu zjawili się po około 5 godzinach. Już o 17.30 rozpoczną rywalizację w kwalifikacjach, których nie wolno odpuścić. W cyklu Raw Air wyniki w nich osiągane zaliczają się do klasyfikacji generalnej (mowa w tym przypadku tylko o klasyfikacji generalnej Raw Air, nie Pucharu Świata). Czasu na odpoczynek jest zatem niewiele.

RadioZET.pl/AN