Wyciągnął z kłopotów Szarapową. Pomoże Johaug?

10.03.2017 14:57

Norweżka Therese Johaug, której dyskwalifikacja na 13 miesięcy została zaskarżona przez Międzynarodową Federację Narciarską (FIS) do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS), otrzyma najlepsze z możliwych wsparcie prawnicze - poinformował menedżer biegaczki Joern Ernst. W tym kontekście pojawia się nazwisko obrońcy Marii Szarapowej.

Therese Johaug

fot. PAP/EPA

Zagłosuj

Czy kara dla Therese Johaug powinna być wydłużona?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Spekulacje na ten temat podjęła norweska gazeta "Dagbladet". Według jej informacji, Johaug będzie chciała skorzystać z pomocy angielskiego prawnika Mike'a Morgana, który w ubiegłym roku z powodzeniem walczył w CAS o skrócenie zawieszenia dla Marii Szarapowej. Dzięki jego zabiegom, "Masza" powróci do gry aż o 9 miesięcy wcześniej niż pierwotnie zasądzono.

Menedżer nie komentuje

Joern Ernst nie chciał komentować tych doniesień, ale przyznał, że zdobywczyni Kryształowej Kuli za sezon 2015/2016 w biegach narciarskich może liczyć na wsparcie najlepszych adwokatów.

- Renomowani prawnicy z konkretnym i "ciężkim" doświadczeniem ze spraw prowadzonych w CAS, wielu z zagranicy, zgłaszają się codziennie do naszego sztabu. Do tej decydującej o karierze Therese rozgrywki wybierzemy grupę najlepszych i stworzymy silny prawniczy team pod wodzą jej adwokata Christiana Hjorta - wyjaśnił Ernst w rozmowie z kanałem telewizji NRK.

Koszty prawne mistrzyni olimpijskiej i świata oraz dwukrotnej zdobywczyni Pucharu Świata pokryje norweska federacja narciarska NSF, która potwierdziła w czwartek, że dotychczas wyniosły one 740 tysięcy koron (355 tys złotych) i górnej granicy nie ma.

Podczas kontroli antydopingowej we wrześniu wykryto u biegaczki niedozwolony steryd clostebol. Po przeprowadzonych w styczniu przesłuchaniach przez norweską konfederację sportu (NIF) Johaug została 10 lutego zdyskwalifikowana na 13 miesięcy, do 18 listopada. FIS jednak 7 marca zakwestionowała karę uważając, że jest zbyt niska i skierowała apelację do CAS.

Na razie nie wiadomo, kiedy Trybunał Arbitrażowy będzie rozpatrywał sprawę biegaczki, która ma nadzieję wystartować w przyszłorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu.

To koniec kariery Johaug?

Apelacja FIS, a więc federacji, której Johaug jest jedną z największych i - co tu dużo ukrywać - najbardziej "dochodowych" postaci, może okazać się jednak gwoździem do trumny Norweżki. Zdaniem większości skandynawskich ekspertów dyskwalifikacja najprawdopodobniej zostanie przedłużona, nawet do dwóch lat, co ich zdaniem może być równoznaczne z zakończeniem kariery przez Johaug.

RadioZET.pl/PAP/Sportowe Fakty/KS