Putin przyznaje: Rosja ponosi część odpowiedzialności za decyzję MKOl-u

06.12.2017 18:20

Prezydent Rosji Władimir Putin zapewnił, że mimo wtorkowej decyzji o wykluczeniu reprezentacji tego kraju z zimowych igrzysk w Pjongczangu (9-25 lutego), sportowcy nie zbojkotują imprezy. Dał im zielone światło, aby startowali pod flagą olimpijską.

MKOl

fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Rosyjski Komitet Olimpijski (ROC) został zawieszony na czas przyszłorocznych zmagań w Korei Południowej. MKOl jednocześnie umożliwił "czystym" reprezentantom tego kraju występ pod flagą olimpijską i nazwą "Olympic Athletes of Russia".

Zawieszenie to kara za wielokrotne łamanie przepisów antydopingowych przez "Sborną" na igrzyskach w Soczi w 2014 roku. Po wykryciu zorganizowanego procederu, który doprowadził m.in. do manipulacji wynikami testów przez moskiewskie laboratorium antydopingowe, dożywotnio zdyskwalifikowano już 25 sportowców, a Rosja straciła 11 medali tych igrzysk.

Zebranie, potem decyzje

Po zapoznaniu się z decyzją we wtorek, szef ROC Aleksander Żukow zapowiedział, że zawodnicy, trenerzy i działacze zbiorą się 12 grudnia i wówczas podejmą decyzję, czy skorzystają z "furtki" pozostawionej im przez MKOl.

- Nie będziemy nikomu zabraniać startów, jeśli będzie miał na to ochotę. Sportowcy przygotowywali się do tych zawodów przez całą karierę, dla nich to bardzo ważne - tłumaczył Putin w Niżnym Nowogrodzie.

Rosja winna?

Prezydent Rosji przyznał również, że kraj przyjmuje część odpowiedzialności za taką decyzję MKOl. Dodał jednak, że zarzuty przeciwko dożywotnio zdyskwalifikowanym sportowcom są bezpodstawne.

- Większość zarzutów bazuje na wyrzutach i skargach czynionych przez osoby, których moralne i etyczne zasady można poddać w wątpliwość. Jest jeszcze wiele powodów, dla których można krytykować tę umotywowaną politycznie decyzję MKOl, ale każdy rosyjski sportowiec sam podejmie decyzję, czy będzie uczestniczył w igrzyskach - powiedział Putin.

Medaliści, którym udowodniono stosowanie zabronionych substancji, rywalizowali w Soczi w pięciu dyscyplinach: bobslejach, skeletonie, łyżwiarstwie szybkim, biegach narciarskich i biathlonie. Przed dyskwalifikacjami "Sborna" zajmowała pierwsze miejsce w tabeli medalowej, obecnie jest w niej czwarta.

- Nie wydałem żadnej "instrukcji", że Rosja ma zdobyć najwięcej medali w Soczi. Nie było i nie ma żadnego państwowego systemu dopingowego. Cały czas aktualne jest więc pytanie, dlaczego nie wolno nam używać symboli narodowych, takich jak flaga i hymn - powiedział Putin.

RadioZET.pl/PAP/KS