PŚ w biathlonie: Bankiet kończący sezon przerwany przez policję

20.03.2017 16:18

Uroczysty bankiet zorganizowany w hotelu w Holmenkollen z okazji zakończenia sezonu biathlonowego Pucharu Świata, którego ostatnie zawody odbyły się w niedzielę, został przerwany przez policję.

Biathlon

fot. PAP/EPA

Zagłosuj

Czy kolejny sezon będzie lepszy w wykonaniu polskich biathlonistek?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W niedzielę wieczorem w hotelu Holmenkollen Park Hotell, zlokalizowanym tuż obok słynnej skoczni, odbywał się bankiet z udziałem zawodników i działaczy, wydany przez międzynarodową federacją biathlonu (IBU). Uczestniczyło w nim ponad 400 osób.

Gabriela Koukalova Dowiedz się więcej PŚ w biathlonie: Koukalova z małą Kryształową Kulą w sprincie

O północy przyjechała policja i straż pożarna z powodu włączonego alarmu przeciwpożarowego.

- Towarzystwo było tak rozbawione, że wręcz ucieszyło się na widok policji. Na sali bankietowej odbywały się tańce, a w recepcji stał tłum roześmianych ludzi śpiewających chórem próbując przekrzyczeć wyjący alarm. Z nikim nie można było się porozumieć, więc zdecydowaliśmy o przymusowym zakończeniu tej imprezy, pomimo że miała charakter zamknięty - opisali funkcjonariusze policji w rozmowie z telewizją NRK.

- Po oględzinach miejsca stwierdzono, że wszystkie alarmy przeciwpożarowe w hotelu zostały uruchomione. Prawdopodobnie przez tę samą osobę, która naciskała guziki alarmu na wszystkich piętrach. Wyraźnie ktoś sądził, że się świetnie bawi. Sprawcy nie znaleziono - skomentowała rzeczniczka organizatorów Emilie Nordskar.

Hotel odmówił komentarza powołując się na prywatność gości.

Polki rozczarowane sezonem

Dla polskich biathlonistek ten sezon był jednym wielkim rozczarowaniem. Żadna z nich nie stanęła na podium, sporadycznie udawało im się wedrzeć do czołowej dziesiątki, a o mistrzostwach świata w Lahti chciałyby jak najszybciej zapomnieć. Najwyższe miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajęła Magdalena Gwizdoń, która uplasowała się na 34. pozycji. Dwie lokaty niżej sklasyfikowano Monikę Hojnisz.

-  Kto bacznie śledził wyniki, ten wie, że na pewno nie takich spodziewałam się w tym sezonie!!! Czy to wszystko na co mnie stać? Jedno wiem na pewno! Zrobię wszystko, żeby w przyszłym sezonie nie czuć takiej bezradności i niedosytu, jaki towarzyszy mi teraz - napisała na Facebooku Monika Hojnisz.

- Nareszcie koniec (...). To był ciężki sezon. Bez ducha walki, bez chęci, bez przygotowań! Można powiedzieć, że poddałam się już na samym początku. Ale przynajmniej uszczęśliwiłam wiele osób, którym przeszkadzałam od lat! - przyznała rozgoryczona Krystyna Guzik. Polka, wraz z mężem Grzegorzem, sięgnęła w tym roku po brązowym medal mistrzostw Europy w supermikście.

Po imprezie w Lahti z funkcji trenera zrezygnował Adam Kołodziejczyk. Jego dymisja została przyjęta.

RadioZET.pl/PAP/KS