Mackiewicza nie uratowano przez Pakistańczyków? Zażądali 40 tysięcy dolarów

08.02.2018 11:16

Tomasz Mackiewicz mógł zostać uratowany - powiedziała na konferencji prasowej Elisabeth Revol. Podczas spotkania z dziennikarzami na jaw wyszła informacja, że akcja ratunkowa mogła zostać przeprowadzona zdecydowanie szybciej. Nie pozwolili na to jednak Pakistańczycy, którzy "zaczęli kręcić" i podnieśli cenę za wynajęcie śmigłowca do 40 tysięcy dolarów.

Tomasz Mackiewicz

fot. Facebook

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zagłosuj

Czy, gdyby szybciej przeprowadzono akcję, Mackiewicz by żył?

- Jest we mnie wiele złości. Można było uratować Tomka, gdyby to była prawdziwa akcja ratunkowa, podjęta na czas i zorganizowana - mówiła na konferencji Revol.

Wraz z nią na spotkaniu z mediami obecny był koordynator akcji ratunkowej ze strony francuskiej Ludovic Giambiasi, który narzekał na "godne pożałowania kłamstwa pewnych Pakistańczyków dotyczące dyspozycyjności, rezerwacji i możliwości technicznych helikopterów", które - jak zapewniano - najpierw miały wylecieć na poszukiwania Mackiewicza na wysokość ponad 7000 m, a później po znajdującą się niżej Revol.

Dodał też, że cena za wylot śmigłowca z początkowych 15 wzrosła aż do 40 tysięcy dolarów. Ponadto później Pakistańczycy zażądali, by "pieniądze położyć na stole".

MSZ pomogło, ale za wolno?

Ostatecznie akcję ratunkową sfinansowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Mimo tego resort i tak został skrytykowany - przez siostrę Tomasza Mackiewicza, która uważa, że mógł działać zdecydowanie szybciej.

W odpowiedzi na te zarzuty MSZ opublikował komunikat: "Z chwilą uzyskania informacji dotyczącej sytuacji pana Tomasz Mackiewicza oraz pani Elisabeth Revol polskie i francuskie placówki dyplomatyczne w Islamabadzie podjęły natychmiastowe działania w celu wsparcia bezpiecznego i sprawnego opuszczenia przez nich Nanga Parbat".

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń