Wraca sprawa Therese Johaug. FIS chce zaostrzenia kary

07.03.2017 09:43

Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) domaga się ostrzejszej kary dla biegaczki Therese Johaug i odwołała się do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS). Norweżka została zdyskwalifikowana na 13 miesięcy za stosowanie dopingu.

Therese Johaug

fot. EastNews

Zagłosuj

Czy kara dla Therese Johaug powinna być zwiększona?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wiadomo, że zastrzeżeń do wysokości kary nie ma Międzynarodowy Komitet Olimpijski, ale apelacja przysługuje także Światowej Agencji Antydopingowej. WADA nie podjęła jeszcze decyzji w tej sprawie.

13 miesięcy to zbyt mało

Jedna z najlepszych zawodniczek ostatnich lat do rywalizacji ma wrócić w listopadzie, co oznacza, że może wystąpić w przyszłorocznych zimowych igrzyskach w Pjongczang.

Mistrzyni olimpijska i świata, dwukrotna triumfatorka Pucharu Świata w punktacji generalnej w dalszym ciągu uważa, że jest niewinna. Padła ofiarą „bezdusznego systemu”, a winę za podanie maści Trofodermin zawierającej zabroniony clostebol, którą stosowała na poparzone słońcem usta, ponosi lekarz, który i tak wziął na siebie całą odpowiedzialność.

Całej sprawie przyjrzała się Komisja Dopingowa FIS. Przeanalizowała jeszcze raz wszystkie dokumenty związane z tą sprawą i uznała, że 13 miesięcy dyskwalifikacji to zbyt łagodna kara. Międzynarodowa federacja uważa, że Johaug powinna była zwrócić uwagę na wyraźny napis na opakowaniu, mówiący o tym, że maść zawiera substancje niedozwolone.

- Nie sprawdziła dokładnie, co zażywa, mimo że lek był jej nieznany i zakupiony za granicą - można przeczytać w uzasadnieniu FIS.

Johaug została zawieszona 18 października z zakazem uczestnictwa w zorganizowanych przez federację narciarską treningach i zgrupowaniach, a także odcięta od wszelkiej pomocy fachowej. Kilka dni później zawodniczka stworzyła swój prywatny zespół.

Na razie nie wiadomo, kiedy CAS zajmie się sprawą Johaug.

RadioZET.pl/PAP/KS