Bjoergen: Kowalczyk jest w gronie siedmiu kandydatek do medali

27.02.2017 15:55

Norweżka Marit Bjoergen zastrzegła, że nie można przyznawać medali mistrzostw świata przed rozegraniem konkurencji. - Do złota we wtorkowym biegu na 10 km techniką klasyczną jest jeszcze sześć innych kandydatek. Są też inne elementy, jak pogoda i przygotowanie nart - powiedziała.

Marit Bjoergen

fot. PAP/EPA

Zagłosuj

Czy Justyna Kowalczyk zdobędzie we wtorek medal?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Poza Bjoergen Norwegię będą reprezentować Astrid Uhrenholdt Jacobsen, Heidi Weng i Ingvild Flugstad Oestberg. Biegaczki spotkały się w poniedziałek rano z norweskimi dziennikarzami.

- W tym biegu poza mną wystartuje jeszcze kilka silnych zawodniczek i według mojej oceny aż siedem jest w stanie włączyć o zwycięstwo i miejsca na podium. Jest to nasza czwórka oraz Charlotte Kalla, Krista Parmakoski i Justyna Kowalczyk - powiedziała Bjoergen w wywiadzie dla kanału telewizji NRK.

- Zapowiadana pogoda na wtorek to odwilż i deszcz. Dla mnie to warunki, które bardzo lubię i mam tylko nadzieję, że serwismeni bezbłędnie przygotują mi narty - dodała.

Jacobsen z kolei zastrzegła, że podczas takiej imprezy jak mistrzostwa świata może się zdarzyć wiele bardzo zaskakujących sytuacji.

- Przed dwoma laty podczas MŚ w Falun w biegu na tym właśnie dystansie techniką dowolną całe podium miało być norweskie, lecz nasi serwismeni nie przewidzieli załamania się pogody i kompletnie nie trafili z nartami. Najlepsza z nas Heidi Weng była dopiero 22., Therese Johaug 27., Marit 31., a ja 33. i dobiegłam do mety tylko z powodu krzyków trenera - przypomniała.

Szwedka Charlotte Kalla, która wygrała ten bieg przed Amerykankami Jessicą Diggins i Caitlin Gregg, powiedziała, że „wtedy biegłyśmy łyżwą, lecz teraz czuję się właściwie lepiej w technice klasycznej. Czuję, że jestem w formie, która rośnie z dnia na dzień, lecz nie wiem, czy wystarczy ona do obrony tytułu. To Bjoergen jest dla mnie faworytką do złota” - podkreśliła.

Wśród znanych biegaczek najbardziej zawiedziona jest Finka Aino-Kaisa Saarinen, mistrzyni świata na tym dystansie z Liberca (2009) i brązowa medalistka z Oslo (2011).

W poniedziałek dowiedziała się, że nie ma dla niej miejsca w tym biegu. - Wybrano cztery inne koleżanki i jest mi przykro, ponieważ czuję że moja forma właśnie nadeszła i akurat do tego biegu przygotowywałam się przez kilka miesięcy - skomentowała.

Początek biegu zaplanowano na godzinę 12:45.

RadioZET.pl/PAP/KS