Właściciel KSW ostro odpowiada hejterom Chalidowa: Niedzielni kibice

08.08.2017 09:41

Kolejna fala hejtu wylała się na najlepszego polskiego zawodnika MMA Mameda Chalidowa. Tym razem poszło o - z pozoru - niewinny post sportowca oraz medialne doniesienia, jakoby miał on wystąpić na gali UFC w Gdańsku. W obronie fightera stanął właściciel KSW, Martin Lewandowski.

Mamed Chalidow

fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Kilka dni temu rosyjski portal sport-express.ru, a za nim m.in. "Super Express", poinformował, że Chalidow negocjuje z najpotężniejszą organizacją MMA na świecie. Według dziennikarza Adama Zabajrewa, Mamed miałby zadebiutować na gali w Gdańsku 21 października. W poniedziałek 37-latek zdementował te plotki.

- Witam wszystkich serdecznie, chciałabym zdementować pogłoski, że mam walczyć na UFC w Gdańsku. W tym czasie mam zamiar być w Irlandii na gali KSW 40. Pozdrawiam - napisał Chalidow na Facebooku.

Z pozoru niewinne oświadczenie było dla "fanów" przyczynkiem do zalania jego profilu na Facebooku falą hejtu. Oni wydali już wyrok: "Chalidow leci tylko na kasę" (podobno żądał miliona euro za pierwszą walkę) lub też boi się rywali z UFC.

To już było za wiele dla właściciela KSW Martina Lewandowskiego, który w mocnych słowach odniósł się do zarzutów stawianych Chalidowowi.

- Nic mnie tak nie irytuje, jak niedzielni kibice, którzy jednego dnia zawodnika noszą na rękach, a drugiego dnia linczują go i odwracają się do niego plecami. Nie ma mojej zgody na hejtowanie Mameda Chalidowa, który w chwilach, gdy tego potrzebowałem, zachował się mega lojalnie. Po tym poznaje się ludzi z charakterem i prawdziwych wojowników. Nie po tym, jak klepią cię po plecach, bo jest wszystko dobrze, ale po tym, jak zachowują się w chwili próby - napisał Lewandowski w mediach społecznościowych.

Gwizdy na Narodowym

To nie pierwszy raz, kiedy Chalidow musi mierzyć się z hejtem. Po zwycięstwie z Borysem Mańkowskim na gali KSW 39 na Stadionie Narodowym w Warszawie Mamed został wygwizdany przez część 60-tysięcznej publiczności. Wówczas "kibicom" nie spodobał się werdykt, ale jeszcze bardziej słowa 37-latka, że jest "gorliwym muzułmaninem dumnym ze swojej wiary".

W związku z takim zachowaniem "fanów" Chalidow przerwał wywiad. Po kilkunastu godzinach opublikował w sieci filmik, na którym podziękował za wsparcie prawdziwym kibicom.

Gala UFC w Gdańsku odbędzie się 21 października, natomiast dzień później w Dublinie swoja galę nr 40 zorganizuje KSW.

RadioZET.pl/Facebook/KS