Tomasz Adamek o przyszłości: Jest propozycja dużego pojedynku

25.06.2017 16:47

Po wyraźnej wygranej na punkty w Gdańsku w wadze ciężkiej z Australijczykiem Solomonem Haumono Tomasz Adamek zapewnił, że jest gotowy do kolejnego pojedynku. - Mateusz Borek ma dla mnie propozycję dużego pojedynku - zapowiedział polski pięściarz.

Tomasz Adamek o przyszłości: Jest propozycja dużego pojedynku

fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Pojedynek Adamka z Haumono był głównym wydarzeniem 7. gali Polsat Boxing Night w Ergo Arenie. Niespełna 41-letni „Góral” bez problemów pokonał starszego o rok i cięższego o ponad 11 kg Australijczyka 3:0 (99:91, 99:91, 100:90).

- Wydaje mi się, że pokazaliśmy boks, który mógł się podobać kibicom. To była czysta walka, bez klinczu, za to z wymianami ciosów. Nie czułem zagrożenia ze strony rywala i mogę powiedzieć, że to było z mojej strony 10 rund spokojnego boksu. Zadałem mnóstwo ciosów, zwłaszcza lewym prostych, bo mam rozbitą rękę, ale widać było, że Haumono to twardy zawodników. Tego się jednak spodziewałem, bo na Antypodach mieszkają tacy właśnie ludzie - przyznał Polak.

„Góral” zapewnił, że jest gotowy na podjęcie kolejnego wyzwania. - To nie jest koniec Adamka. Trzymam wagę, prowadzę się sportowo, a 40 lat w kategorii ciężkiej to nie jest dużo. Gdybym męczył się w walce z Haumono, trzeba byłoby kończyć, ale wyglądałem dobrze i jestem gotowy do następnego pojedynku. Do odważnych świat należy i mógłbym walczyć nawet jutro, ale w niedzielę wracam do rodziny. W domu nie było mnie przez dziewięć tygodni i chcę najpierw ukochać żonę i dzieci oraz trochę z nimi pobyć. Później planuję z Gusem trenować na Florydzie i po wakacjach będą gotowy do kolejnej walki - podkreślił.

Duży pojedynek

Adamek nie ukrywa, że chciałby jeszcze raz stanąć do pojedynku o mistrzowski pas.

- Jeśli zakontraktują mi dobrą walkę i ją wygram, wszystko jest możliwe. Najważniejsze, aby było zdrowie i szybkość, bo na tym właśnie bazowałem i wygrywałem. Mateusz Borek ma dla mnie propozycję dużego pojedynku, ale szczegółów nie chcę zdradzać, bo on jest od promocji, a ja od walczenia. Za kilka tygodni wszystko będzie jasne. Jestem gotowy walczyć wszędzie. Jeśli ''dutki'' będą się zgadzały, to jedziemy - podsumował Adamek.

RadioZET.pl/PAP/DG