Promotor Artura Szpilki zapowiada walkę z Joshuą: Szybciej niż myślicie

01.05.2017 16:15

- Artur już teraz jest w trójce-czwórce naturalnych kandydatów do walki z Joshuą - twierdzi promotor Szpilki Andrzej Wasilewski. Na razie Polak przygotowuje się do powrotu po półtorarocznej przerwie.

Artur Szpilka

fot. Michał Lepecki / Agencja Gazeta

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W styczniu 2016 roku "Szpila" przegrał przez nokaut z Deontayem Wilderem i od tamtego czasu nie pojawił się w ringu: najpierw leczył kontuzję, potem miał pecha, gdyż dwie jego walki zostały anulowane. Mówi się, że najbliższy pojedynek stoczy w czerwcu, najprawdopodobniej z Dominikiem Breazeale'm.

Jego promotor Andrzej Wasilewski uważa, że to nie byłby najlepszy wybór.

- Chciałbym, żeby nie było kozaka i żeby nie było Granta [przegrał z Krzysztofem Zimnochem w drugiej rundzie - przyp. red.]. Najlepiej by było, gdyby powrót Artura był trochę spokojniejszy. Dobrym rywalem byłby np. Nagy Aguilera. (...) To bardzo solidny zawodnik, oczywiście nie gwiazda, ale moim zdaniem po długiej przerwie byłoby fajnie dostać trochę łatwiejszego rywala niż Dominic Breazeale - ocenił.

Szpilka zmierzy się z Joshuą?

W wywiadzie ze sport.pl Wasilewski komentował także starcie gigantów, w którym Anthony Joshua pokonał przez nokaut Władimira Kliczkę. Promotor Szpilki uważa, że Anglik zawiódł w tej walce i wygrał "fartownie". Przyznał, że w perspektywie 2-3 lat może dojść do starcia Joshua - Szpilka.

- Myślę, że to będzie dużo szybciej niż za trzy lata. W wadze ciężkiej nie ma wielu zawodników, którzy wzbudzają emocje, którzy są dobrzy, głodni. Artur już teraz jest w trójce-czwórce naturalnych kandydatów do walki z Joshuą - twierdzi Wasilewski.

Kibice sceptyczni

Słowa promotora Artura Szpilki wywołały poruszenie w sieci, a internauci podeszli do tych doniesień z dużym... humorem. Zdecydowana większość uważa, że Polak nie miałby szans z Brytyjczykiem. Przywołują pojedynek "Szpili" z Wilderem, który "o mały włos nie urwał mu głowy". Można odnaleźć również wpisy, iż Artur nie wytrzymałby nawet jednej rundy.

Pozytywnych opinii i wiary w polskiego pięściarza próżno szukać.

RadioZET.pl/sport.pl/Twitter/KS