Juras miał wypadek: Obyście pijaki za kółkiem zdechli wszyscy

08.06.2017 18:25

- Mieliśmy z moją Martą wypadek na motocyklu. Pijany kierowca przeładowanym dostawczakiem - napisał Łukasz "Juras" Jurkowski na Facebooku. Zawodnik MMA nie przebierał w słowach, czemu absolutnie się nie dziwimy.

Łukasz Juras Jurkowski

fot. Piotr Pedziszewski/KSW

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Do zdarzenia doszło w czwartek na ulicy Toruńskiej w Warszawie. "Juras", który 27 maja ponownie stanął do walki i na gali KSW 39 Colosseum na Stadionie Narodowym w Warszawie pokonał Rameau Sokoudjou, podziękował kibicom za troskę, a do sprawcy wypadku (a także do innych pijanych kierowców) skierował kilka mocnych (a raczej adekwatnych) słów.

- Po pierwsze: jazda po pijaku to sku**********. Obyście pijaki za kółkiem zdechli wszyscy. Po drugie: zmiana pasów bez kierunków. Tak dużo kosztuje? Obiecuję, że będę wyrywał ten niepotrzebny drążek przy kierownicy osobiście - napisał wściekły fighter.

- Ogarnijcie się k**** zanim zabijecie mnie, moją dziewczynę i wszystkich na około - dodał.

Bardziej ucierpiała narzeczona Jurasa

Kilka godzin później Łukasz Jurkowski przekazał informacje na temat stanu zdrowia. Z nim jest wszystko ok, przechodzi badania, ale poważniejszych obrażeń doznała jego narzeczona.

- Marta w szpitalu zostaje, ale rusza kończynami, więc dużo szczęścia mieliśmy. Ja dopiero na rtg i rezonans, ale jest ok - uspokoił swoich fanów.

Łukasz Jurkowski powrócił do MMA po sześciu latach przerwy i niejednogłośną decyzją sędziów pokonał Sokoudjou. Zapowiedział, że czeka na kolejne propozycje od KSW.

RadioZET.pl/Facebook/KS