LM siatkarzy: Zwycięska inauguracja mistrza Polski

06.12.2017 18:12

Siatkarze Zaksy Kędzierzyn-Koźle wygrali w Izmirze z Arkasem 3:0 (25:23, 30:28, 25:23) w meczu grupy E 1. kolejki Ligi Mistrzów. Za dwa tygodnie u siebie podejmą wicemistrza Włoch Trentino Diatec.

Paweł Zatorski

fot. Kornelia Głowacka-Wolf / Agencja Gazeta

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Czwartą drużyną w grupie jest belgijski Knack Roeselare. Celem mistrzów Polski w tym sezonie jest awans do turnieju Final Four.

Wcześniej obie ekipy mierzyły się ze sobą osiem razy i bilans tych meczów był remisowy 4-4. I choć wynik środowego pojedynku może sugerować, że ZAKSA nie miała problemów z wicemistrzem Turcji, to każdy set był bardzo wyrównany.

Po kontuzji kolana do drużyny wrócił już Rafał Buszek, który pojawił się w wyjściowym składzie i był mocnym punktem drużyny. Zdecydowanym liderem ekipy z Kędzierzyna był Sam Deroo. Belgijski przyjmujący zdobył wprawdzie tylko jeden punkt więcej (15) od portorykańskiego atakującego Maurice’a Torresa, ale za to wielokrotnie imponował w obronie.

Był ważnym ogniwem zwłaszcza w tych momentach, kiedy Zaksie nie szło, a takie się zdarzały niemal w każdym secie. Po dobrym serwisie, który w tym meczu funkcjonował bez zarzutu u niemal wszystkich w drużynie, brakowało postawienia odpowiedniego bloku.

W pierwszym secie mistrzowie Polski długo gonili rywala. Aż w końcu dopadli go w końcówce. Doprowadzili do remisu 22:22 i rozstrzygnęli tę część meczu na swoją korzyść 25:23.

W kolejnej odsłonie było bardziej nerwowo. Oba zespoły miały w górze piłkę setową, ale bliżej byli podopieczni Glenna Hoaga. Mieli dwie okazje, ale nie wytrzymali tego nerwowo. Popełnili dwa razy bardzo proste błędy, jak chociażby przekroczenie linii środkowej przy ataku, w efekcie ZAKSA doprowadziła do remisu. Zaczęła się wymiana punkt za punkt. Zwycięsko z niej wyszli siatkarze Andrei Gardiniego.

Trzeci set to było już właściwie postawienie kropki nad i. Mistrzowie Polski szybko wyszli na prowadzenie 11:7 i do końca kontrolowali grę. Było to tym łatwiejsze, że rywale się totalnie pogubili. Brakowało u nich komunikacji na boisku, a polska ekipa świetnie to wykorzystała, wygrywając 25:23.

W pierwszym meczu tej grupy Trentino pokonało na wyjeździe Noliko Maaseik 3:1.

RadioZET.pl/PAP/KS