MŚ piłkarek ręcznych: Polki bez szans w starciu z Norweżkami

05.12.2017 21:55

Reprezentacja Polski w swoim trzecim meczu mistrzostw świata piłkarek ręcznych przegrała z Norwegią aż 20:35. Była to druga porażka biało-czerwonych w turnieju. Na koncie mają też jedno zwycięstwo i wciąż realne szanse na awans do kolejnej rundy.

MŚ piłkarek ręcznych: Polki bez szans w starciu z Norweżkami

fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Mecz był jednostronny i przewaga Skandynawek, grających m.in. bez swojej czołowej zawodniczki Heidi Loke, nie podlegała dyskusji. Biało-czerwone były gorsze w każdym elemencie gry. Trener Leszek Krowicki dał szansę pograć trochę więcej Sylwii Lisewskiej i Aleksandrze Zych, które zdobyły pierwsze gole na tym turnieju.

W drugiej połowie, gdy zwycięstwo Norweżek było już pewne, w ich ekipie pojawiły się zmienniczki, które także nie miały problemu ze sforsowaniem niezwykle dziurawej polskiej obrony.

Norweżki, które mają w dorobku m.in. po dwa złote (Pekin 2008, Londyn 2012), srebrne i brązowe (w tym z Rio de Janeiro) medale olimpijskie, dziewięć - z czego trzy (1999, 2011, 2015) z najcenniejszego kruszcu - medali mundialu i aż siedem razy triumfowały w kontynentalnych mistrzostwach, od początku zdecydowanie przeważały. Już po siedmiu minutach wygrywały 6:2, a trzy minuty przed przerwą 17:8. Mogły prowadzić wyżej, ale kilka razy przegrywały pojedynki sam na sam z Weroniką Gawlik w polskiej bramce.

Prawdziwy pogrom biało-czerwonych nastąpił w drugiej połowie. Polki często traciły piłkę w ataku, co rywalki natychmiast wykorzystywały i po szybkich kontrach podwyższały wynik. Kilkakrotnie ośmieszyła je norweska bramkarka Katrine Lunde, która rzuty rywalek nie odbijała tylko... łapała w ręce.

Ekipa Krowickiego ostatnie trafienie zaliczyła w 53. minucie, gdy na 20:30 rzuciła Zych.

W środę grupa B odpoczywa, a w czwartek o 14. Polska zmierzy się z Węgrami. Ten pojedynek może zadecydować o awansie do 1/8 finału.

RadioZET.pl/PAP/AN