Ranking FIFA: Polska pewna awansu na historyczne miejsce. Trwa walka o pierwszy koszyk

12.06.2017 09:33

Dzięki zwycięstwu z Rumunią reprezentacja Polski awansuje o co najmniej trzy pozycje i zajmie 7. lokatę w rankingu FIFA, który zostanie opublikowany 6 lipca. Przy "odrobinie" szczęścia, biało-czerwoni mogą zameldować się nawet w czołowej... czwórce!

Reprezentacja Polski

fot. PAP

Zagłosuj

Czy Polska będzie losowana z pierwszego koszyka?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W sobotnim spotkaniu eliminacji mistrzostwo świata podopieczni Adama Nawałki nie dali najmniejszych szans Rumunii i po trzech golach Roberta Lewandowskiego wygrali 3:1. Kapitan biało-czerwonych wspiął się na pozycję wicelidera w klasyfikacji najlepszych strzelców wszech czasów w reprezentacji Polski, natomiast całej drużynie zapewnił historyczny awans w rankingu FIFA.

7. miejsce pewne

W czerwcowym notowaniu biało-czerwoni zajmowali 10. miejsce ex aequo z Hiszpanią. Już teraz wiadomo, że zdystansują "La Furia Roja"; wyprzedzą też Belgów oraz Kolumbię i... wicemistrzów Europy Francję. Te dwie ostatnie drużyny mają do rozegrania jeszcze jeden mecz towarzyski, ale ich wyniki nie będą miały wpływu na lokatę reprezentacji Polski. To oznacza, że nasza kadra awansuje na historyczną 7. lokatę.

Może być jeszcze lepiej

To nie koniec dobrych informacji. Możliwy jest jeszcze większy skok, nawet na 4. pozycję (!), ale w tym muszą już pomóc rywale. W dniach 17 czerwca - 2 lipca w Rosji odbędzie się Puchar Konfederacji. Wystąpią w nich m.in. ekipy Portugalii, Niemiec i Chile, których - przy sprzyjających wynikach - Polacy także mogą minąć. Kto by jeszcze kilka lat temu pomyślał, że biało-czerwoni mogą być w rankingu FIFA wyżej niż aktualny mistrz świata i aktualny mistrz Europy?

Teoretycznie najłatwiejsze będzie wyprzedzenie Cristiano Ronaldo i spółki. Stanie się tak, jeśli Portugalczycy nie wygrają wszystkich grupowych meczów Pucharu Konfederacji - zmierzą się w niej z Rosją, Nową Zelandią i Meksykiem. Jeśli mimo wszystko mistrzowie Starego Kontynentu wyjdą z grupy, nie będą mogli zwyciężyć ani w półfinale, ani w meczu o 3. miejsce.

W przypadku Chile sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana. Wariantów jest bardzo dużo, ale minięcie ekipy z Ameryki Południowej również jest dość prawdopodobne.

Chile nie spadnie za Polaków w rankingu w następujących sytuacjach:

- wygrana w meczu towarzyskim oraz trzy zwycięstwa w PK;
- wygrana w meczu towarzyskim oraz zwycięstwa z Niemcami i Kamerunem, a także porażka z Australią w PK;
- wygrana w meczu towarzyskim oraz dwa zwycięstwa i remis w fazie grupowej PK;
- remis w meczu towarzyskim oraz trzy zwycięstwa w PK;
- remis w meczu towarzyskim oraz zwycięstwa z Niemcami i Kamerunem, a także remis z Australią w PK;
- remis w meczu towarzyskim oraz zwycięstwa z Niemcami i Australią, a także remis z Kamerunem w PK;
- porażka w meczu towarzyskim oraz trzy zwycięstwa w PK.

Minięcie mistrzów świata graniczy już z "Mission: Impossible", ale przynajmniej matematycznie jest możliwe. Aby Polska znalazła się przed Niemcami, ci w trzech meczach grupowych Pucharu Konfederacji musieliby zdobyć najwyżej jeden punkt. A zmierzą się z Chile, Kamerunem i Australią.

Polska trafi do pierwszego koszyka?

Losowanie grup mistrzostw świata odbędzie się 1 grudnia na Kremlu. O rozstawieniu i podziale na koszyki będzie decydował jednak rankingu FIFA z października, a to oznacza, że w tym zestawieniu trzeba będzie znaleźć się w czołowej siódemce [Rosja ma pewne miejsce w 1. koszyku z racji organizacji turnieju - przyp. red.].

Jak widać, Polska jest na najlepszej drodze, by trafić do 1. koszyka. Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeśli tak się stanie, to do drugiej "ósemki" trafią najprawdopodobniej bardzo mocne ekipy, z Francuzami, Hiszpanami, Anglikami i Włochami na czele.

Najbliższy mecz eliminacji mistrzostw świata reprezentacja Polski zagra 1 września. W Kopenhadze rywalami biało-czerwonych będą Duńczycy, którzy aktualnie zajmują 3. lokatę i tracą do naszej drużyny 6 punktów.

RadioZET.pl/Onet/KS