Rosja ostatnim gospodarzem turnieju? FIFA zapowiada zmiany

17.06.2017 10:34

W sobotę o godz. 17 rozpocznie się pierwszy mecz piłkarskiego Pucharu Konfederacji FIFA w Rosji. Gospodarze zmierzą się w Sankt Petersburgu z Nową Zelandią. Często lekceważona przez drużyny i kibiców impreza może w najbliższych latach przestać istnieć.

Rosja ostatnim gospodarzem turnieju? FIFA zapowiada zmiany

fot. FIFA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Te rozgrywki są sprawdzianem infrastruktury organizatora następnego mundialu - w 2018 roku będzie to właśnie Rosja. Sportowo jednak nie dostarczają zbyt wielu emocji.

Z tego powodu FIFA już zaczyna się zastanawiać nad zmianą formatu imprezy - łącznie ze zwiększeniem liczby uczestników - lub nad jej likwidacją. O przeciętnym zainteresowaniu kibiców świadczy fakt, że jeszcze kilka dni przed rozpoczęciem turnieju dostępna była prawie 1/3 biletów.

W grupie A rywalizują także mistrzowie Europy Portugalczycy oraz najlepszy w strefie CONCACAF Meksyk. W grupie B wystąpią mistrz Afryki Kamerun, najlepsza w strefie azjatyckiej Australia, mistrzowie świata Niemcy oraz triumfatorzy dwóch ostatnich edycji Copa America - Chilijczycy.

O ile Portugalia i Chile zabrały do Rosji silne ekipy, z gwiazdami takimi jak Cristiano Ronaldo czy Alexis Sanchez, Niemcy zbagatelizowali ten turniej. Selekcjoner Joachim Loew postanowił dać odpocząć m.in. Manuelowi Neuerowi, Mesutowi Oezilowi, Toniemu Kroosowi, Samiemu Khedirze czy Mario Gomezowi, a kontuzjowany jest Marco Reus. W kadrze znalazło się tylko trzech złotych medalistów mundialu w Brazylii w 2014 roku: Shkodran Mustafi, Julian Draxler i Matthias Ginter.

Finał odbędzie się 2 lipca również w Sankt Petersburgu. Spotkania będą rozgrywane również w Moskwie, Soczi i Kazaniu.

RadioZET.pl/PAP/DG