Trener Rumunii: Tabela grupy mówi więcej niż tysiąc słów

09.06.2017 19:31

Trener piłkarzy Rumunii Christoph Daum zdaje sobie sprawę, jak trudne zadanie czeka jego zespół w sobotnim meczu eliminacji mistrzostw świata z biało-czerwonymi w Warszawie. - Tabela grupy, w której Polska zdecydowanie prowadzi, mówi więcej niż tysiąc słów - przyznał.

Christopher Daum

fot. PAP

Zagłosuj

Czy Rumuni zdobędą gola z meczu z Polską?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Zagramy przeciwko bardzo dobrej drużynie. Polski zespół tworzą piłkarze, którzy stanowią dużą siłę i robią różnicę na boisku. Będą mieli ogromne wsparcie ze strony kibiców. Słyszałem, że w ciągu kilkudziesięciu minut wszystkie bilety zostały wyprzedane. Wystarczy spojrzeć na tabelę grupy, w której Polska zdecydowanie prowadzi - to mówi więcej niż tysiąc słów - zaznaczył Daum w piątek na konferencji prasowej w Warszawie.

Selekcjonerowi gości nie brakuje problemów kadrowych. Kontuzje wyeliminowały doświadczonych obrońców Dragosa Grigore i Cosmina Motiego, a także napastnika Denisa Alibeca. Daum stara się jednak nie robić z tego problemu.

- Zaprosiliśmy na zgrupowanie 26 piłkarzy. Uważam, że to wystarczająco dużo - stwierdził niemiecki trener reprezentacji Rumunii.

W listopadzie jego drużyna przegrała u siebie z Polską aż 0:3. Jak bardzo zmieniła się rumuńska drużyna od tamtego spotkania?

- To nie jest tak, że wprowadziliśmy wielkie zmiany. Owszem, pewne były, ale realizujemy to wszystko krok po kroku. Ten zespół będzie lepszy, potrzebujemy czasu. Jak wspomniałem, idziemy krok po kroku - przyznał selekcjoner.

Podczas piątkowej konferencji prasowej był pytany przez rumuńskich dziennikarzy o zawód, jaki drużyna może sprawić w przypadku porażki z Polską, oznaczającej praktycznie koniec szans na awans już po szóstej kolejce eliminacji. Pytano go również o presję z tym związaną, a nawet o to, czy pozostanie trenerem Rumunów.

- Strata szans i zawód sprawiony kibicom? Nie spekuluję na ten temat. Jeśli chodzi o presję, futbol zawsze jest z nią związany. Nie da się od tego uciec. Zobaczymy, co będzie jutro. Moja dymisja? Nie rozumiem pytania, wciąż jestem trenerem Rumunii, nic się nie zmieniło - odparł.

Z siły reprezentacji Polski zdaje sobie sprawę również obrońca Vlad Chiriches, klubowy kolega Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika z SSC Napoli.

- Wiemy, że zagramy z bardzo dobrą drużyną. Czeka nas ciężki mecz. W Bukareszcie przegraliśmy 0:3. Mamy nadzieję, że tutaj sprawy potoczą się inaczej i wyjedziemy z dobrym wynikiem. Musimy być mocni psychicznie. Nasze osłabienia? Mam nadzieję, że wszyscy zawodnicy, którzy wyjdą na boisko, "przejdą samych siebie" i nie odczujemy braku nieobecnych kolegów - wspomniał Chiriches.

Biało-czerwoni z dorobkiem 13 punktów zdecydowanie prowadzą po pięciu kolejkach w grupie E kwalifikacji mistrzostw świata. Po siedem punktów mają Czarnogóra i Dania, po sześć Rumunia i Armenia, a dwa Kazachstan.

Początek sobotniego spotkania na PGE Narodowym o godz. 20.45.

RadioZET.pl/PAP/KS