Polska - Meksyk: Obiecujący debiut Kędziory, zawiedli pomocnicy [OCENY]

13.11.2017 23:11

W ostatnim tegorocznym spotkaniu reprezentacja Polski przegrała z Meksykiem 0:1. Adam Nawałka postawił na eksperymentalny skład i to, w pewnym sensie, jest okolicznością łagodzącą. Zobacz nasze oceny [skala 1-10].

Polska - Meksyk: Obiecujący debiut Kędziory, zawiedli pomocnicy [OCENY]

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wzięliśmy pod uwagę dwa aspekty. Przede wszystkim ci piłkarze zagrali ze sobą pierwszy raz i nigdy więcej, jak sądzimy, nie wystąpią w takim zestawieniu. Po drugie rywale przywieźli do Gdańska bardzo doświadczony zespół, podczas gdy nasza drużyna charakteryzowała się młodością, a w wielu przypadkach także brakiem ogrania. To sprawiło, że potraktowaliśmy ich dość łagodnie, tym bardziej, że stracili bramkę w dość przypadkowej sytuacji.

Wojciech Szczęsny 5: Pierwszy strzał Jimeneza obronił, przy drugim nie miał szans. W przekroju całego spotkania był jednak bardzo pewny i dobrze czytał grę.

Artur Jędrzejczyk 4: Dał się oszukać w pierwszej fazie bramkowej akcji, a potem nie zdążył zaasekurować Cionka. Później po złym przyjęciu mógł sprokurować sytuację sam na sam dla rywali, ale wyręczył go Jach. Nie najlepiej odnalazł się w 3-osobowym bloku, zdecydowanie lepiej wyglądał przeciwko Urugwajowi po wejściu z ławki. Mimo to zanotował kilka udanych interwencji.

Thiago Cionek 3: Dopóki piłka była w powietrzu, było przyzwoicie. Niestety musi popracować nad wyprowadzeniem akcji, pewnością siebie, bo był zbyt elektryczny oraz nad techniką. Każdy kontakt z futbolówką napawał nas obawą, że zaraz może zdarzyć się coś złego.

Jarosław Jach 5: Jak na drugi mecz w kadrze, drugi w innym składzie osobowym, było dobrze. Irytuje jednak fakt, że nie potrafi trafić w piłkę prawą nogą, co z kolei rodzi problemy, kiedy rywal go przyciśnie.

Maciej Rybus 7: Na pewno lepszy występ niż w piątek przeciwko Urugwajowi. Na początku kilka razy spóźnił się z asekuracją, ale później skorygował swoje ustawienie i był mocnym punktem. Zmarnował najlepszą okazję biało-czerwonych, ale też kilka razy ładnie się pokazał Makuszewskiemu. Mógłby darować sobie wykonywanie stałych fragmentów gry.

Tomasz Kędziora 6: W pierwszej połowie był bardzo aktywny w ofensywie, ale czasami spóźniał się w obronie. Tak też było przy bramkowej akcji, kiedy za łatwo dał się ograć. Po przerwie nie schodził poniżej pewnego dość wysokiego poziomu.

Krzysztof Mączyński 3: Przez 42 minuty grał na notę 0 - wszystko wykonywał źle. W końcówce pierwszej połowy przeprowadził niezłą akcję, po której się odblokował. Wciąż niewiele wnosił do gry ofensywnej, ale w defensywie nie można się było do niego przyczepić. To jednak zbyt mało jak na zawodnika, który był ważnym elementem w talii Nawałki na Euro 2016.

Karol Linetty 4: Za pierwszą połowę dostałby 1, bo nie pokazał nic ani w defensywie, ani w ofensywie. Ożywił się jednak po zmianie stron, zanotował kilka odbiorów i oddał groźny, choć niecelny strzał. To jeden z tych graczy, który ociera się o podstawowy skład, a w Sampdorii Genua błyszczy, dlatego wymagamy od niego znacznie więcej.

Piotr Zieliński 5: Można było odnieść wrażenie, że myśli o tempo szybciej od swoich kolegów. Z tego wynikała część jego niedokładności. Widać jednak było, że ten piłkarz przerasta pozostałych graczy po względem luzu i wyszkolenia technicznego. Zabrakło tylko, jak zwykle w jego przypadku, liczb.

Maciej Makuszewski 7: W pierwszej połowie zdecydowanie najlepszy gracz w naszym zespole. Wybiegał ten mecz, zagrał kilka bardzo dobrych piłek i obiecująco współpracował z Rybusem. Niestety po przerwie, podobnie jak często robi to harujący na lewej stronie Grosicki, opadł z sił i nie był już tak groźny. Niemniej mógł zanotować asystę, gdyby lepiej jego dogranie wykończył Rybus.

Jakub Świerczok 5: Przez pierwsze 30 minut w zasadzie nie dotknął piłki. Potem jednak parę razy się pokazał, ale brakowało konkretów i sytuacji strzeleckich. Więcej pracował dla drużyny, także w destrukcji, niż pod polem karnym rywali.

ZMIANY

Paweł Wszołek 4: Po wejściu w drugiej połowie był dość zagubiony i nierówny. Dobre momenty przeplatał bardzo słabymi, zamiast poderwać zespół dostosował się do jego średniego poziomu.

Rafał Wolski 6: Bardzo dobra zmiana zawodnika Lechii. Kilka razy zgubił piłkę, ale często wynikało to z podejmowanego ryzyka. Zdarzało się, że zbyt wolno podejmował decyzje i dokonywał złych wyborów, ale mimo to miał więcej udanych zagrań, zwłaszcza indywidualnych, kiedy wręcz ośmieszał rywali.

Mariusz Stępiński 3: Starał się, ale... wciąż pozostaje zagadką, co ten chłopak ma takiego, co widzi Nawałka i nikt poza nim. Brakujemy mu techniki, nie potrafi się zastawić, często gubi piłkę i próbuje zagrań, których nie umie. Nie wiadomo, czy wynika to ze zdenerwowania, czy z braku ogrania, bo w Chievo jest tylko rezerwowym, czy po prostu z braku umiejętności.

Jakub Błaszczykowski 4: Niczego nie wniósł do gry biało-czerwonych. Jedna dobra wrzutka ze stałego fragmentu to trochę za mało jak na piłkarza, który zbliża się do 100. występu w kadrze. Dziś zagrał po raz 97.

Rafał Kurzawa: Grał zbyt krótko.

RadioZET.pl/KS