Polska - Meksyk: Część kibiców wściekła na Adama Nawałkę i PZPN

13.11.2017 11:50

Choć to najlepszy czas dla Adama Nawałki do sprawdzania nowych piłkarzy i nowych wariantów gry, to część kibiców bez zrozumienia podeszła do decyzji selekcjonera o odesłaniu do domu m.in. Grzegorza Krychowiaka i Kamila Grosickiego. W meczu z Meksykiem biało-czerwoni zagrają bez największych gwiazd.

Adam Nawałka

fot. Kuba Atys / Agecja Gazeta

Zagłosuj

Czy popierasz decyzję Nawałki o odesłaniu do domu kluczowych graczy kadry?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Bilety na towarzyskie mecze z Urugwajem w Warszawie i z Meksykiem w Gdańsku były w takich samych cenach - za obejrzenie na żywo kadry Nawałki trzeba było zapłacić od 100-200 zł. Tyle samo kosztowały m.in. wejściówki na spotkania w ramach eliminacji mistrzostw świata Rosja 2018.

Niestety selekcjoner po raz kolejny spłatał psikusa fanom futbolu spoza Warszawy - podobnie jak przed ubiegłorocznym sparingiem ze Słowenią we Wrocławiu, tak i teraz po pierwszym z test meczów odesłał do domu największe gwiazdy - Grzegorza Krychowiaka, Kamila Glika i Kamila Grosickiego. Z przyczyn losowych kibice nie będą mogli obejrzeć także Roberta Lewandowskiego, Łukasza Piszczka i Arkadiusza Milika, ale śmiało można założyć, że nawet gdyby byli zdrowi, do Gdańska i tak by nie pojechali. Takie podejście selekcjonera rozwścieczyło część fanów.

"To kpina", "Czyli żeby zobaczyć kadrę w podstawowym składzie i tak trzeba jechać do Warszawy", "Kupiłem bilety do Gdańska, żeby zobaczyć na żywo najlepszych, a nie rezerwowych" - to tylko niektóre z komentarzy, jakie można znaleźć w sieci. Nie były to jednak odosobnione głosy krytyki pod adresem Adama Nawałki oraz PZPN-u, który - zdaniem niektórych kibiców - z uwagi na brak gwiazd powinien obniżyć ceny na mecz z Meksykiem.

Kiedy testować, jak nie teraz?

Na szczęście większa część sympatyków futbolu ze zrozumieniem podeszła do poczynań selekcjonera. Podkreślają, że lepszego czasu na testowanie nowych wariantów oraz graczy nie będzie, bo do mundialu pozostało nieco ponad pół roku, w trakcie których reprezentacja Polski rozegra jeszcze, włącznie ze spotkaniem z Meksykiem, tylko pięć meczów.

"Nie możemy cały czas grać tą samą jedenastką, bo jak w ostatniej chwili wypadnie nam Krychowiak czy Glik, nie będziemy mieli sprawdzonych zmienników", "A kiedy ma sprawdzać, jak nie w meczach towarzyskich?", "Naprawdę myśleliście w dniu zakupu biletów, że w obu meczach zagramy takim samym składem?" - czytamy w komentarzach.

Mecz Polska - Meksyk będzie ostatnim spotkaniem reprezentacji w tym roku. Początek o godzinie 20:45.

RadioZET.pl/KS