Polska - Meksyk: Biało-czerwoni wygwizdani w Gdańsku. Były powody?

14.11.2017 16:44

W ostatnim tegorocznym meczu grająca w eksperymentalnym składzie reprezentacja Polski przegrała z Meksykiem 0:1. Po spotkaniu biało-czerwonych żegnały gwizdy. Słusznie?

Polska - Meksyk

fot. Jan Rusek / Agencja Gazeta

Zagłosuj

Czy kibice mieli powody, by żegnać reprezentację gwizdami?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Pierwsze głosy niezadowolenia pojawiły się już po starciu z Urugwajem, kiedy okazało się, że w Gdańsku nie wystąpią gwiazdy naszej kadry - Grzegorz Krychowiak, Kamil Glik, Kamil Grosicki, a także kontuzjowany Robert Lewandowski. Zabrakło też leczących urazy Michała Pazdana, Łukasza Piszczka i Arkadiusza Milika. W tej sytuacji Adam Nawałka znalazł miejsce dla dwóch debiutantów - Tomasza Kędziory i Rafała Kurzawy, a także przetestował m.in. Jakuba Świerczoka, Jarosława Jacha i Mariusza Stępińskiego. Z kluczowych graczy drużyny narodowej wystąpił tylko Jakub Błaszczykowski. I to przez kwadrans.

Wobec takich decyzji w internecie pojawiały się krytyczne komentarze. Niektórzy domagali się występu gwiazd, inni sugerowali, że w takiej sytuacji PZPN powinien obniżyć ceny biletów. Więcej na temat wściekłości fanów przeczytacie TUTAJ.

Porażka, brak gwiazd i drogie bilety?

Polakom, którzy prawdopodobnie pierwszy i ostatni raz zagrali w takim zestawieniu, nie można było odmówić zaangażowania. Jakkolwiek Meksykanie prezentowali się lepiej, to gola zdobyli dość szczęśliwie po niefortunnej interwencji Thiago Cionka, który nabił Karola Linettego. Czego zabrakło? Przede wszystkim skuteczności i opanowania pod bramką rywali.

Mimo to reprezentantów Polski na stadionie w Gdańsku żegnały gwizdy. Nie wiadomo tak do końca, co było powodem takiego zachowania, ale w ciemno można obstawiać, że nie porażka czy nawet styl gry, ale właśnie decyzje Adama Nawałki i PZPN-u. Fani postanowili przenieść po prostu zachowania "z internetu" na stadion i głośno wyrazić swój sprzeciw wobec nieobecności gwiazd oraz zawyżonych, ich zdaniem, cen biletów. Złośliwi twierdzą jednak, że ci, którzy gwizdali, przyszli kibicować poszczególnym graczom, a nie reprezentacji.

Trzeba ich zrozumieć

Trzeba jednak zauważyć, że selekcjoner nie ma zbyt wielu okazji, by sprawdzić nowych graczy. Ostatnią taką szansę będzie miał w marcowych sparingach, bowiem dwa kolejne, w czerwcu, odbędą się już bezpośrednio przed mundialem i wtedy nie będzie już czasu na selekcję i eksperymenty. Nie ma również większej różnicy, czy Polski Związek Piłki Nożnej organizuje mecz eliminacyjny, czy towarzyski - koszta związane z organizacją meczu zawsze są podobne, a zatem trudno mówić o obniżaniu cen biletów.

Polska przegrała z Meksykiem 0:1 po golu Raula Jimeneza.

RadioZET.pl/KS