Czarnogóra - Polska: Druga wizyta w Podgoricy. W 2012 r. było gorąco

20.03.2017 17:42

Krzesełka i petardy na murawie, ogłuszony Przemysław Tytoń i sędziowie, którzy musieli przerywać spotkanie - tak wyglądała pierwsza wizyta reprezentacji Polski w Podgoricy. W niedzielę biało-czerwoni ponownie stawią się na trudnym terenie, by walczyć z Czarnogórą o punkty w eliminacjach mistrzostw świata w Rosji w 2018 roku.

Adam Nawałka

fot. PAP

Zagłosuj

Kto wygra mecz?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- W Podgoricy trzeba wytrzymać ciśnienie, ale jednocześnie dobrze grać w piłkę - mówił podczas inauguracyjnej zgrupowanie w Warszawie konferencji Adam Nawałka. Myśl selekcjonera rozwinął Tomasz Iwan, który nawiązał do pierwszego starcia tych drużyn z 2012 roku.

- Zdajemy sobie sprawę z okoliczności, jakie będą towarzyszyły temu meczowi. Wizytowałem obiekt w Podgoricy. Sektory za bramkami oddzielone są od boiska siatkami, więc na murawę nie powinny spaść żadne przedmioty. Zdajemy się na profesjonalizm gospodarzy, którzy muszą zapewnić nam bezpieczeństwo. Dlatego nie podejmujemy żadnych dodatkowych działań – powiedział dyrektor reprezentacji Polski.

Petardy i krzesełka na murawie

Polacy, m.in. Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski, Kamil Glik czy Łukasz Piszczek doskonale pamiętają premierowe starcie tych ekip. W eliminacjach MŚ 2014 biało-czerwoni zremisowali na wyjeździe z Czarnogórą 2:2 po trafieniach Błaszczykowskiego i Adriana Mierzejewskiego. Po meczu więcej mówiło się jednak o skandalicznym zachowaniu kibiców gospodarzy, którzy zdemolowali stadion wyrywając krzesełka (część z nich poleciała na murawę) oraz rzucając petardy w kierunku polskiego bramkarza, Przemysława Tytonia. W pewnym momencie golkiper został ogłuszony wybuchem (podobnie jak Lewandowski w starciu z Rumunią w el. MŚ 2018), a następnie opuścił pole bramkowe w obawie o swoje zdrowie.

W związku z tym spotkanie było wielokrotnie przerywane, a sędziowie wraz z delegatami zastanawiali się, czy nie powinno zostać odwołane. Ostatecznie taka decyzja nie zapadła.

Gorąco było też na boisku. Obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę po czerwonych kartkach dla Savo Pavicevicia i Ludovica Obraniaka.

Walkower za mecz z Rosją

Te wydarzenia niczego nie nauczyły Czarnogórców. W eliminacjach Euro 2016 kibole gospodarzy znów dali o sobie znać i już w 2. minucie meczu z Rosją trafili racą Igora Akinfiejewa. Gdy burdy nie ustawały, sędzia przerwał mecz.

UEFA ukarała Czarnogórę walkowerem oraz zamknęła stadion w Podgoricy na pozostałe domowe spotkania w el. Euro 2016.

Mecz Czarnogóra - Polska odbędzie się w niedzielę 26 marca o godzinie 20:45. Transmisja w Polsacie. Relacja na żywo na radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP/KS