Dziekanowski krytykuje kibiców. NIE dla śpiewania hymnu w trakcie meczu

15.11.2017 10:04

Kibice reprezentacji Polski w trakcie każdego meczu kadry (już po jego rozpoczęciu) śpiewają Mazurka Dąbrowskiego. To nie podoba się Dariuszowi Dziekanowskiemu, byłemu reprezentantowi. - Wydaje mi się, że robienie z hymnu stadionowej przyśpiewki nie jest najszczęśliwszym pomysłem - napisał w felietonie dla "Przeglądu Sportowego".

Dziekanowski krytykuje kibiców. NIE dla śpiewania hymnu w trakcie meczu

fot. Agencja Gazeta / Paweł Małecki

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zagłosuj

Czy śpiewanie hymnu w trakcie meczu jest nie na miejscu?

Dziekanowski, który w latach 1981 - 1990 rozegrał w barwach narodowych 63 mecze, zastanawia się, dlaczego w trakcie meczu śpiewany jest hymn. Przytacza przykład z listopadowego starcia z Urugwajem (0:0) na PGE Narodowym, kiedy grupka kibiców zaczęła śpiewać Mazurka Dąbrowskiego w około 35. minucie, a po chwili dołączył do niej cały stadion. Przy okazji wszyscy podnieśli się z miejsc.

- Dlaczego teraz? Czy to jakaś zaplanowana chwila ku pamięci? Czy coś się właśnie wydarzyło w Polsce, o czym nie wiemy? Ale nie, to żadna pamiętna chwila, nic też się nie stało. Ot, ktoś – najprawdopodobniej z braku lepszego pomysłu, może z powodu bycia w stanie lekko wskazującym – postanowił zaintonować Mazurka Dąbrowskiego - czytamy.

- Śpiewanie Mazurka podczas gry trąci mi profanacją. Jest na to czas przed meczem, kiedy odgrywane i odśpiewywane są hymny obu krajów. Nie dziwi mnie, gdy dzieje się to po ostatnim gwizdku sędziego, ale śpiewanie ot, tak w 35. minucie – tego nie rozumiem i uważam, że jest nie na miejscu - napisał w dalszej części felietonu.

Jak zaznaczył, za czasów jego gry w reprezentacji na trybunach dało się słyszeć głośne okrzyki "Polska, Polska, Polska". I to stawia za wzór dopingu, który dodatkowo motywował zawodników.

- Wydaje mi się, że robienie z hymnu stadionowej przyśpiewki nie jest najszczęśliwszym pomysłem. Tak samo, jak nie wypada intonować hymnu w metrze w godzinach szczytu, bo ktoś poczuje taką potrzebę. Są pewne granice przyzwoitości. Szanujmy to, bo śpiewanie bez powodu odbiera mu należytą powagę - stwierdził na koniec Dziekanowski.

Podobnego zdania w kwestii hymnu jest prezes PZPN, Zbigniew Boniek, o czym napisał na swoim profilu na Twitterze.

Nie ulega wątpliwości, że kibice reprezentacji Polski co mecz wspaniale dopingują swoją drużynę. Atmosfery na stadionie pozazdrościć może nam niejedna kadra. Co jednak ze śpiewaniem hymnu? Czy powinni zrezygnować z tej formy dopingowania? Głosuj w naszej sondzie.

Zobacz MEMY po meczu Polska - Meksyk:

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/AN