Ekstraklasa: gol w ostatniej minucie daje zwycięstwo Cracovii

10.02.2018 20:42

W sobotnim meczu 22. kolejki podopieczni Michała Probierza wygrali ze Śląskiem Wrocław 2:1 w Krakowie. Zwycięskiego gola zdobył w 90. minucie Deniss Rakels, który powrócił do "Pasów" po dwóch latach.

Ekstraklasa: gol w ostatniej minucie daje zwycięstwo Cracovii

fot. PAP

Cracovia zaczęła obiecująco. Już w 3. minucie bliski zdobycia bramki był Ołeksij Dytiatjew. Ukrainiec główkował z kilku metrów, ale Jakub Słowik wybił, zmierzającą pod poprzeczkę, piłkę. Chwilę później sam przed bramkarzem Śląska znalazł się Michal Siplak. Słowak kopnął jednak zbyt lekko, aby pokonać Słowika. Potem gra się wyrównała, ale wciąż groźniej atakowali gospodarze. W 16. minucie z dystansu strzelał Deniss Rakels, lecz znowu świetną interwencją popisał się Słowik.

Goście atakowali rzadziej, ale w 27. minucie objęli prowadzenie. Piłkę na linii pola karnego dopadł Robert Pich i pewnym strzałem tuż przy słupku nie dał szans Michalowi Peskovicowi, który po raz pierwszy strzegł bramki Cracovii w spotkaniu ekstraklasy. Gospodarze starali się jeszcze przed przerwą odrobić straty i byli tego bliscy, lecz dwóch znakomitych okazji nie wykorzystał Rakels. Reprezentant Łotwy dwukrotnie posyłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Wrocławianie też mogli podwyższyć prowadzenie. W 41. minucie, po rozegranym rzucie wolnym, sam przed Peskovicem znalazł się Arkadiusz Piech, lecz bramkarz skrócił kąt i odbił piłkę.

Już w pierwszej akcji po zmianie stron do remisu mógł doprowadzić Krzysztof Piątek. Napastnik "Pasów" strzelał z ostrego kąta, lecz znowu Słowik był bardzo dobrze ustawiony i nie dał się zaskoczyć. Bramkarz Śląska nic nie mógł już zrobić w 54. minucie, gdy po dośrodkowaniu Siplaka, Miroslav Covilo strzałem głową posłał piłkę do siatki. To był pierwszy gol kapitana "Pasów" w tym sezonie. Poprzednio wpisał się na listę strzelców 18 listopada 2016 roku w spotkaniu z Piastem Gliwice (2:2).

W 62. minucie, po podaniu od Rakelsa, źle w piłkę trafił Mateusz Wdowiak. Potem odważniej zaatakował Śląsk. W 71. minucie goście byli bardzo bliscy, aby ponownie objąć prowadzenie. W ogromnym zamieszaniu pod bramką Cracovii, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Michała Chrapka, piłka odbiła się od słupka, a potem została wybita przez jednego z graczy Cracovii. Arbiter Paweł Raczkowski, po konsultacji z sędzią VAR, podjął decyzję, że gola nie było, gdyż futbolówka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem w 90. minucie Sergei Zenjov przedarł się prawym skrzydłem, podał w pole karne, tam piłki nie zdołał wybić Mariusz Pawelec, dopadł do niej Rakels i pewnym strzałem zdobył zwycięskiego gola, który tym samym zrehabilitował się za pudła z pierwszej połowy. Reprezentant Łotwy poprzednio bramkę w polskiej ekstraklasie zdobył 15 grudnia 2015 roku w spotkaniu Cracovii z Jagiellonią (2:2).

Cracovia Kraków – Śląsk Wrocław 2:1 (0:1).

Bramki: 0:1 Robert Pich (27), 1:1 Miroslav Covilo (54), 2:1 Deniss Rakels (90).

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń