Arabia nie respektowała minuty ciszy? Australijczycy bronią rywali

08.06.2017 23:34

Australijska Federacja Piłkarska wzięła w obronę swoich rywali, piłkarzy Arabii Saudyjskiej, na których spłynęła lawina krytyki po rzekomej odmowie złożenia hołdu ofiarom zamachu w Londynie minutą ciszy. Okazuje się, że prawda jest zupełnie inna i dość banalna.

Reprezentacja Australii

fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Przed meczem eliminacji mistrzostw świata w strefie azjatyckiej Australijczycy chcieli oddać cześć ośmiu osobom, które zginęły w ostatnim zamachu w Londynie. Tymczasem ich przeciwnicy z Arabii Saudyjskiej zaczęli ustawiać się do pojedynku, jakby zupełnie lekceważąc minutę ciszy. Za swoje zachowanie natychmiast zostali wygwizdani.

Australijczycy postanowili jednak uciąć wszelkie nieprzychylne komentarze i wydali oświadczenie, w którym wyjaśniają całe zajście.

- Obie federacje zgodziły się na minutę ciszy. Zostaliśmy poinformowani przez Arabię Saudyjską, że ta tradycja nie jest kultywowana w ich kraju. Piłkarze rywali zajęli swoje pozycje na boisku, jednocześnie respektując to, że chcemy oddać hołd ofiarom - czytamy w komunikacie Australijskiej Federacji Piłkarskiej.

Do takiego rozwiązania doszli delegaci FIFA wraz z przedstawicielami obu drużyn 24 godziny przed meczem.

Australia pokonała Arabię Saudyjską 3:2 i oba zespoły wraz z Japonią przewodzą stawce. Bezpośredni awans na mundial w Rosji wywalczą dwie drużyny, trzecia zagra w barażu z ekipą z Ameryki Południowej.

RadioZET.pl/TVP Sport/FFA/Goal.com/KS