Afera ze Sławomirem Peszką: nie przerywaj mi kur.., kiedy polewam

11.02.2018 13:58

O Sławomirze Peszce znów jest głośno, ale to nie przez jego wyczyny na boisku. Piłkarz Lechii Gdańsk w nocy rozmawiał przez telefon z jednym z dziennikarzy. Pomocnik był pijany i nie szczędził wulgaryzmów.

Afera ze Sławomirem Peszką: nie przerywaj mi kur.., kiedy polewam

fot. PAP/EPA

Peszko znany jest z alkoholowych wpadek. Najgłośniejszą z nich jest sytuacja z 2012 roku, kiedy zawodnik zaatakował kierowcę taksówki. Po tak długim czasie wydawało się, że pomocnik wyciągnął wnioski. Jednak ostatnia sytuacja pokazała, że reprezentant Polski znów popełnił ten sam błąd.

Peszko w nocy z soboty na niedzielę odebrał telefon od dziennikarza z radia weszlo.fm. Niemal natychmiast można było usłyszeć, że 32-latek jest mocno pijany. Piłkarz Lechii był pewien, że rozmawia z Łukaszem Wiśniowskim z kanału „Łączy nas piłka”. Oprócz tego pomocnik miał kłopoty z płynną mową oraz nie szczędził wulgaryzmów.

Zagłosuj

Czy Sławomir Peszko zostanie zawieszony?

- Nie przerywaj mi, jak polewam kur… - powiedział do dziennikarza.

Wcześniej Peszko rozgrywał mecz z Wisłą Kraków, w którym strzelił gola. Jak na razie Lechia Gdańsk nie skomentowała zdarzenia. Jednak prawdopodobnie piłkarza czeka poważna rozmowa z Adamem Nawałką, który nie przepada za tego typu zamieszaniami.

RadioZET.pl/SportoweFakty/MW

Oceń