Rada IAAF nie zgodziła się na przywrócenie Rosji praw członkowskich

06.02.2017 22:08

Rada Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) nie zgodziła się na przywrócenie praw członkowskich Rosji, zawieszonej w związku z procederem dopingowym w tym kraju. "Czyści" sportowcy mogą jednak startować pod neutralną flagą.

Rosja

fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Obradująca w poniedziałek w Monako Rada IAAF utrzymała zatem status quo w sprawie Rosji i wiele wskazuje na to, że nic nie zmieni się przed mistrzostwami świata, które odbędą się w sierpniu w Londynie.

Rosyjska Federacja Lekkoatletyczna (RUSADA) zawieszona jest od listopada 2015 roku, kiedy wyszło na jaw, że reprezentanci tego kraju, a także trenerzy i działacze, uwikłani byli w proceder dopingowy i manipulację próbkami. Z tego powodu Rosja nie mogła rywalizować w tej dyscyplinie w imprezach międzynarodowych, w tym w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.

Jednym z warunków przywrócenia praw członkowskich Rosji jest przekonujące odparcie oskarżeń o zaangażowanie najwyższych władz w ten proceder lub też przyznanie się do winy i podjęcie odpowiednich działań.

- RUSADA może częściowo funkcjonować już w maju, ale przywrócenie pełni praw nie nastąpi wcześniej niż w listopadzie - ocenił Rune Andersen, zajmujący się sprawą Rosji w strukturach IAAF.

Rada zdecydowała także, zgodnie z rekomendacją prezydenta IAAF Sebastiana Coe, o zawieszeniu prawa lekkoatletów do zmiany barw narodowych.

- Stało się jasne, że regularne i liczne transfery sportowców, szczególnie z Afryki, nie są właściwą drogą. Obecne przepisy stwarzają możliwości do nadużyć pod tym względem - powiedział Coe.

Rozwiązaniem tej kwestii ma się zająć przedstawiciel Afryki w Radzie IAAF Hamad Kalkaba Malboum.

- Teraz mamy do czynienia z rynkiem afrykańskich talentów, które trafiają do tego, kto zapłaci najwięcej. Przepisy są manipulowane ze szkodą dla wiarygodności dyscypliny. Wielu lekkoatletów zobowiązuje się do reprezentowania innego kraju w bardzo młodym wieku i nie rozumie, że w ten sposób zrzeka się własnej narodowości - skomentował działacz z Kamerunu.

"Zamrożenie" prawa do takich transferów nie dotyczy przypadku 15 rozpoczętych już procedur zmian barw narodowych.

RadioZET.pl/PAP/mm/kali/AN