Smutne pożegnanie Bolta. Kontuzja na zakończenie kariery

13.08.2017 12:23

Światowe media współczują Usainowi Boltowi, który zakończył karierę sobotnim występem w sztafecie 4x100 m lekkoatletycznych mistrzostw świata w Londynie. Jamajski multimedalista doznał kontuzji i nie ukończył biegu. "To okrutne pożegnanie" - pisano.

Smutne pożegnanie Bolta. Kontuzja na zakończenie kariery

fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Bolt - ośmiokrotny mistrz olimpijski - ma w dorobku 14 medali MŚ. W Londynie wcześniej biegł na 100 m i stanął na najniższym stopniu podium. Jednak w sobotę z powodu problemów z mięśniem uda upadł na bieżnię kilkadziesiąt metrów po przejęciu pałeczki na ostatniej zmianie. Tym samym zakończyła się imponująca seria w MŚ męskiej sztafety Jamajki, która triumfowała w tej konkurencji w czterech poprzednich edycjach imprezy.

Koledzy Bolta z drużyny Omar McLeod, Julian Forte i Yohan Blake pomogli słynnemu sprinterowi przekroczyć linię mety przy aplauzie 56 tysięcy kibiców.

"To było okrutne i niewyobrażalne pożegnanie. Najszybszy człowiek w historii ludzkości przekraczający metę ze spuszczoną głową, obok smutnych towarzyszy, jak pokonana armia. To zmierzch jamajskiego imperium. Reprezentanci tego kraju nie wywalczyli tytułu w żadnej konkurencji, w której dominowali w XXI wieku: 100 m, 200 m i 4x100 m" - napisała hiszpańska "Marca".

Bolt jest uwielbiany przez publiczność nie tylko za osiągane wyniki, ale też za otwartość i humor. Gdy 5 sierpnia zajął trzecie miejsce na 100 m, kibice wybuczeli zwycięzcę Amerykanina Justina Gatlina, byłego dopingowicza, a Jamajczyka nagrodzili aplauzem należnym triumfatorowi.

"Krzyknął, upadł i tak skończyła się jego kariera. Kiedy Brytyjczycy niespodziewanie pierwsi przekroczyli metę, Bolt leżał na bieżni głową do ziemi. Sportowiec, który ciągle się uśmiecha, tym razem miał kamienną twarz" - relacjonowała niemiecka "Sueddeutsche Zeitung".

Lekarze jamajskiej ekipy poinformowali później, że sprintera złapał skurcz tylnej części uda lewej nogi. - Odczuwał ból, ale myślę że był on związany głównie z rozczarowaniem porażką - powiedział jeden z nich Kevin Jones.

Bolt przepraszał swoich kolegów z drużyny, ale oni nie mieli do niego pretensji.

RadioZET.pl/PAP/DG