Powrót Kubicy zostanie zablokowany przez pieniądze z Rosji?

06.12.2017 19:49

Robert Kubica zrobił już wszystko, co mógł, by zaliczyć spektakularny powrót do Formuły 1. W ostatnim kroku, a więc podpisaniu kontraktu, mogą mu przeszkodzić już tylko... pieniądze z Rosji.

Robert Kubica

fot. Twitter/Williams Racing

Zagłosuj

Czy Robert Kubica podpisze kontrakt z Williamsem?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Przy sadze związanej z potencjalnym powrotem Kubicy cały czas należy używać słów "plotka", "spekulacje" lub "nieoficjalnie". Najnowsze z nich, przekazane przez Sky Sports, głoszą, że w poniedziałek Polak pojawił się w siedzibie Williamsa w Grove, gdzie przeszedł odprawę, przeanalizował wraz z inżynierami wyniki ostatnich testów w Abi Zabi, a nawet jeździł w symulatorze. Dzień później takie same spotkanie odbył Siergiej Sirotkin.

Przed Brytyjczykami teraz kluczowa decyzja: postawić na doświadczonego Kubicę czy młodego, obiecującego Rosjanina. Wszystko może rozbić się jednak o pieniądze, których - jak wiadomo - Williams nie ma.

Szybki i "bogaty"

Według nieoficjalnych doniesień, za Sirotkinem stoją potężni sponsorzy, który są w stanie wnieść do zespołu 15 milionów dolarów. To blisko dwa razy więcej od możliwości krakowianina, opiewających na ok. 8 mln dolarów.

Ponadto Rosjanin miał zrobić duże wrażenie na Brytyjczykach, którzy nie spodziewali się, że może być on tak szybki w testach w Abu Zabi. To dało do myślenia Williamsowi, który zwleka z ostateczną decyzją. Spekuluje się, że ma ona zapaść przed świętami Bożego Narodzenia - wcześniej mówiło się o tym samym tygodniu, w którym odbywały się jazdy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

RadioZET.pl/sport.pl/Sky Sport/KS