Wielokrotny mistrza świata FIM EWC zginął na torze

09.03.2017 16:10

Tragicznie zakończyły się testy przed nowym sezonem długodystansowych motocyklowych mistrzostw świata. Na torze zginął pięciokrotny mistrza świata endurance, 35-letni Anthony Delhalle.

Anthony Delhalle

fot. Twitter

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Do zdarzenia doszło na torze Gersoi w Nogaro, gdzie wszystkie ekipy przygotowują się do inauguracyjnego, 24-godzinnego wyścigu Le Mans (15-16 kwietnia). Francuz nie wyrobił się na zakręcie i z ogromną mocą uderzył w bandy. Doznał rozległych obrażeń wewnętrznych. Służbom medycznym nie udało się go uratować.

- Anthony był pięciokrotnym mistrzem świata w wyścigach długodystansowych. Miał 35 lat. Był mistrzem, który nie potrzebował rozgłosu. Był profesjonalistą, który był doceniany w padoku. Jego odejście wywołało ogromną pustkę w naszych sercach - przekazał jego zespół, Suzuki.

Anthony Delhalle był największą gwiazdą FIM EWC. Pozostawił żonę i dwie córki - Sophię i Andreę.

RadioZET.pl/Polsat Sport/KS