Oktawia Nowacka chwali dietę wegańską: Przede wszystkim widzę efekt

10.03.2017 12:14

Oktawia Nowacka w rozmowie z PAP zapewniła, że przy diecie wegańskiej nie brakuje jej niczego z dawnych nawyków żywieniowych. Jak podkreśliła brązowa medalistka ubiegłorocznych igrzysk w pięcioboju nowoczesnym, wybór produktów jest duży, a układanie jadłospisu proste.

Oktawia Nowacka

fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Nowacka przygodę z weganizmem rozpoczęła niespełna trzy lata temu, a niecałe pięć lat temu zaczęła przykładać dużą wagę do zdrowego trybu życia.

- Punktem zwrotnym, kiedy zaczęłam się interesować tymi tematami, były kontuzje i operacje, które miałam rok po roku; kiedy było mi ciężko wrócić do treningu, do sprawności. Wówczas zaczęłam szukać nowych rozwiązań. Właśnie wtedy zdałam sobie sprawę, jak ważne jest to, abyśmy o siebie dbali - wspomniała.

26-letnia pięcioboistka sama wpadła na pomysł, by przejść na weganizm.

- Dowiedziałam się odpowiednio wielu rzeczy, odpowiednio wiele książek przeczytałam, obejrzałam mnóstwo wykładów i stwierdziłam, że to jest po prostu najlepsza droga dla mnie - zaznaczyła.

Pochodząca ze Starogardu Gdańskiego zawodniczka przyznała, że gdy przyjeżdża do bliskich, to ci starają się dopasować do jej sposobu odżywiania.

- Rodzina przygotowuje mi wegańskie posiłki... No, wegetariańskie, bo czasem wegańskie to dla nich za dużo - dodała ze śmiechem.

Trzecia zawodniczka igrzysk w Rio de Janeiro zapewniła, że nie brakuje jej niczego z jedzenia, z którego zrezygnowała.

- Ja już się mocno przyzwyczaiłam do tego, co jem i to bardzo lubię. A przede wszystkim widzę efekt, że ja się po tym dobrze czuję - argumentowała.

Podkreśliła też, że przygotowanie jadłospisu wegańskiego nie jest skomplikowane.

- Trzeba tylko po prostu zmienić parę nawyków i nauczyć się zastępować pewne składniki innymi. To jest tylko kwestia douczenia się paru rzeczy, a potem jak się nabierze wprawy, to jest nawet prostsze niż przy tradycyjnej diecie - przekonywała.

Jak zaznaczyła, wbrew obiegowym opiniom weganizm nie oznacza skromnego zasobu produktów, z których można przygotowywać posiłki.

- Kasz wiadomo jest teraz mnóstwo rodzajów - mamy gryczane, jaglane, pęczak... Urozmaicenie jest więc duże. Podobnie ze strączkami, bo mamy soję, soczewicę, groch, fasolę, ciecierzycę i jeszcze każdego z tych rodzajów jest kilka typów. Na pewno orzechy, nasiona, suszone owoce, zwykłe owoce, surowe warzywa. Okazuje się, że tych produktów jest cała masa. I jak ktoś mnie pyta "co ty jesz jak nie mięso?", to odpowiadam, że wszystko oprócz mięsa - podsumowała Nowacka.

RadioZET.pl/PAP/an/krys/pp/AN